fot. brpd.gov.pl

Kaja Godek punktuje zaniedbania Rzecznika Praw Dziecka

Kliniki in vitro manipulują emocjami rodziców, obchodząc się z dziećmi jak z towarem – alarmuje Kaja Godek w liście skierowanym do Rzecznika Praw Dziecka. Działaczka pro-life wzywa Marka Michalaka, by zareagował wobec zła jakiego dopuszczają się placówki.

W liście Kaja Godek zwraca uwagę, że w ośrodkach in vitro „produkuje” się ludzi metodą zootechniczną. Stosuje się także selekcję dzieci – uznane za gorsze zabija się, a zdrowie mrozi w ciekłym azocie.

Wobec tych faktów – jak wskazuje Kaja Godek – Rzecznik Praw Dziecka nie staje w obronie poczętych dzieci. Nie reaguje, choć obowiązuje go ustawa, zgodnie z którą dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do naturalnej śmierci.

– To jest wezwanie do tego, żeby zaczął bronić dzieci przed metodą in vitro. Ta ustawa – będąca obecnie w Sejmie – jest procedowana w ogromnym pośpiechu, pewnie po to, żeby mógł ją jeszcze podpisać ustępujący prezydent. Rzecznik Praw Dziecka, chociaż ustawa nakazuje mu bronić dzieci już od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności, nigdy nie wypowiedział się w obronie dzieci, które są latami przechowywane w ciekłym azocie, albo które są oddawane do adopcji (oczywiście za pieniądze, więc tak naprawdę mamy do czynienia z handlem). Ta wypowiedź Rzecznika nosi znamiona lobbingu na rzecz biznesu, a nie obrony dzieci – zaznacza Kaja Godek.

Kaja Godek jako przykład braku reakcji Rzecznika Praw Dziecka przypomina wydarzenie sprzed roku. Chodzi o sytuację, gdy media i politycy w sposób brutalny wypowiadali się o ciężko chorym chłopcu z in vitro. Wówczas – jak podkreśla w liście Kaja Godek – Rzecznik nie zareagował, choć naruszano dobro dziecka.

***

List otwarty Kai Godek do Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka:

Szanowny Panie Ministrze!

Ze zdziwieniem i przykrością odnotowuję Pańską reakcję na wypowiedzi dotyczące problematyki sztucznego zapłodnienia, które odbiera Pan jako skierowane wobec dzieci poczętych tą metodą.

Z taką samą przykrością obserwuję brak Pańskiej reakcji na krzywdę, jaką wyrządzają dzieciom i ich rodzicom klinki sztucznego rozrodu. W ośrodkach tych produkuje się ludzi metodą zootechniczną, poddaje w tym celu parę ludzką uwłaczającym ich godności procedurom, na masową skalę stosuje się selekcję i zabijanie dzieci uznanych za gorsze, a spośród tych zdrowych – wiele z nich latami mrozi się w ciekłym azocie, a w końcu niszczy lub sprzedaje innym parom nazywając to adopcją.

Z ustawy o rzeczniku praw dziecka wynika jasno, że to właśnie Pan winien stanąć w ich obronie, niestety od początku Pańskiej kadencji nie wywiązuje się Pan z tego obowiązku.

Gdy rok temu media i politycy linczowali pochodzącego z in vitro ciężko chorego chłopca, a prof. Romuald Dębski nosił do telewizji jego zdjęcia, aby pokazać, jak strasznie wygląda – Pan na ten wybuch agresji nie reagował, choć była ona wycelowana bezpośrednio w dziecko.

Wypowiedź, w której krytykuje Pan głosy sprzeciwu wobec nieetycznej metody poczęcia – nabiera zatem cech lobbingu na rzecz biznesu, który na produkcji ludzi zarabia olbrzymie pieniądze, a obecnie prowadzi usilne starania o zalegalizowanie swojego procederu i możliwość korzystania z pieniędzy polskiego podatnika.

Wzywam Pana do reakcji na zło, jakiego dopuszczają się kliniki in vitro manipulując emocjami rodziców, obchodząc się z dziećmi jak z towarem, lobbując za dofinansowaniem swojej zbrodniczej działalności.

Kaja Godek

Członek Zarządu Fundacji Pro-prawo do życia, Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” 

RIRM

drukuj