fot. naszdziennik.pl

Jest stanowisko sejmowej Komisji Ustawodawczej ws. reparacji wojennych

Sejmowa Komisja Ustawodawcza poparła stanowisko posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcą orzeczenia niekonstytucyjności przepisu blokującego sprawy dochodzenia reparacji wojennych od Niemiec. Zapisy Kodeksu postępowania cywilnego nakazują sądom odrzucenie pozwu w sprawach dotyczących zbrodni wojennych, ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkości. Stanowisko komisji będzie podstawą opinii, jaką Sejm przekaże Trybunałowi Konstytucyjnemu.

Obecnie polski sąd bezwarunkowo odrzuca pozew obywatela polskiego w sprawach dotyczących zbrodni wojennych przeciwko innemu państwu. Obowiązują bowiem przepisy o immunitecie obcych państw. 10 miesięcy temu grupa stu posłów Prawa i Sprawiedliwości zwróciła się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie, czy są one zgodne z konstytucją. Stanowisko posłów poparła sejmowa Komisja Ustawodawcza wskazując, że zapisy Kodeksu postępowania cywilnego mogą być niekonstytucyjne.

– Ta komisja wnioskuje, by Polacy w polskich sądach mogli skarżyć Niemców o wszystkie zbrodnie wojenne, jakich dokonali na polskim narodzie – mówił Andrzej Melak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

A wartość tych strat jest ogromna.

– Wynoszą – według wstępnych wyliczeń – prawie 4 biliony dolarów. To jest suma wprost niewyobrażalna. Niektóre miejscowości zostały zniszczone w prawie 75 proc. – dodał Andrzej Melak.

Szacuje się, że w czasie II wojny światowej śmierć poniosło około 6 mln Polaków. Kolejne miliony osób straciło zdrowie, swoje domy i źródło utrzymania. Zniszczono wiele ośrodków nauki i kultury. Zagrabiono cenne eksponaty i dokumenty historyczne.

Z kolei poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki podkreślił, że poszkodowani Polacy otrzymali już odszkodowania od strony niemieckiej.

– Ci, którzy byli więźniami obozów, ci którzy mieli podstawy do tego, by otrzymywać odszkodowania poprzez fundację „Polsko-Niemieckie Pojednanie”, fundację Poszkodowanych przez III Rzeszę – takie odszkodowania otrzymali – zaznaczył.

Wysokość tych odszkodowań była jednak symboliczna – zwrócił uwagę prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski.

– Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie” dosyć niewielkie kwoty pieniędzy przeznaczyła na niektóre osoby, które się zgłosiły, a jakie też musiały podpisać deklarację, że już więcej nie będą rościć od państwa niemieckiego indywidualnych roszczeń – wyjaśnił Marcin Roszkowski.

Jak dodał, sprawa roszczeń wojennych nie została zamknięta, ponieważ nie przyjęto w tej sprawie żadnych deklaracji międzynarodowych. Sprawy indywidualne o wypłatę odszkodowań wojennych prowadzone są ciągle w Grecji i we Włoszech.

Polska mogłaby egzekwować należności na przykładzie Włoch – podkreślił politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Włochy doprowadziły do tego, że w zwykły sposób komornicy mogą egzekwować majątek państw trzecich, po prostu z ich zasobów. Prawdopodobnie w Polsce nie mamy takiego modelu, ale na pewno jakieś naciski będą, dużo majątków państw trzecich w Polsce jest – zaznaczył ekspert.

Na początku 2019 roku swój raport ma przedstawić Parlamentarny Zespół do spraw Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj