fot. PAP/Leszek Szymański

Jaka będzie decyzja prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa?

Prezydent zadecyduje, co dalej z Krajową Radą Sądownictwa. Nowa ustawa jest już w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki wielokrotnie powtarzał, że nie pozowali na różnicowanie sędziów.

Ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa w piątek przyjął Senat. Nie zostały wprowadzone poprawki, ustawa trafiła prosto na biurko prezydenta. W 2017 roku PiS tak zmieniło przepisy, że część sędziowską KRS, która stanowi większość, wybiera Sejm. Teraz władza chce od tego odjeść.

– Wprowadzany jest model, gdzie 15 członków KRS będzie rzeczywistymi przedstawicielami środowiska sędziowskiego, czyli będą zgłaszani i będą wybierani przez członków tego środowiska zawodowego – mówił Krzysztof Kwiatkowski, senator KO.

Obecnie rządzący, będąc jeszcze w opozycji, rozpoczęli podważanie KRS. Ich zdaniem wybieranie sędziów do Rady przez posłów ją upolityczniło, jest ona nielegalna i nazywana neo-KRS. Z taką wizją nie zgadza się PiS.

– To jest mniej więcej tak, że adwokaci powinni wybierać adwokatów, sędziowie sędziów, a notariusze też sami wybierać powinni się we własnym gronie – powiedział Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości.

Sędziowie, których rekomendowała prezydentowi do powołania KRS po zmianach, są nazywani neo-sędziami. Władza chce inną ustawą jeszcze raz postawić ich przed konkursami po tym, jak Karol Nawrocki podpisałby skierowaną w piątek reformę Rady.

– Nie zgodzę się nigdy na to, by segregować sędziów na neosędziów i paleosędziów – wskazał prezydent Karol Nawrocki.

Koalicja rządowa ostro krytykuje prezydenta za brak zgody na proponowane przez nią zmiany.

– Prezydent na pewno nie gra w demokratyczną grę, w której dobre projekty będzie wspierał dotyczące ładu konstytucyjnego – przekonywał Robert Biedroń, europoseł Lewicy.

Kolejnym spornym tematem będzie Trybunał Konstytucyjny. Władza rozpocznie w lutym zgłaszanie kandydatów na sześć wakujących stanowisk sędziowskich. Rządzący także nie uznają Trybunału w obecnym składzie i twierdzą, że został upolityczniony przez PiS.

– Został przekształcony z efektywnego strażnika konstytucji w instytucję, która tak naprawdę legitymowała niekonstytucyjne działania władzy wykonawczej – stwierdził Dariusz Mazur, wiceszef resortu sprawiedliwości.

Jak poinformowała Wirtualna Polska, powstała lista potencjalnych kandydatów. Znaleźli się na niej Krystian Markiewicz z Iustitii, Ryszard Balicki z PKW czy szef Naczelnej Rady Adwokackiej, Przemysław Rosati. Ślubowanie od sędziów TK przyjmuje prezydent. A co jeśli Karol Nawrocki odmówi? Koalicja rządowa grozi głowie państwa.

– Grozi mu za to Trybunał Stanu, jeżeli nie będzie realizował uchwał, który podejmuje Sejm w kwestii wyboru sędziów Trybunału – mówił Michał Szczerba, europoseł KO.

Przepisy nie mówią wprost, że prezydent ma obwiązek ich powołać. Niewykluczone, iż opozycja będzie próbowała obejść przepisy i pominąć głowę państwa w tym procesie.

– Rządzący mówią o prezydencie, że jest notariuszem, ale nawet notariusz ma obowiązek sprawdzić, czy akt podpisywany przez niego, który poświadcza swoim autorytetem, jest zgodny z prawem – podsumował Karol Karski z PiS.

W tym roku kończą się kadencje dwóch kolejnych sędziów TK. To oznacza, że obecna władza będzie miała we wrześniu większość w składzie.

TV Trwam News

drukuj