fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

J. Kaczyński: Polska chce dobrego sąsiedztwa

Byłoby dobrze gdyby pani Merkel została ponownie wybrana – mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla niemieckiego dziennika. To dość śmiała teza – ocenia część polskich polityków. Kanclerz Merkel jest bowiem główną kreatorką europejskiej polityki imigracyjnej.

Na internetowej stronie niemieckiego dziennika „Bild” ukazał się wywiad z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Część wywiadu poświęcona jest relacjom polsko-niemieckim. Prezes PiS mówi w nim:

„Nasza historia nie łączy nas, lecz raczej nas dzieli. Łączy nas natomiast sąsiedztwo i ogromna wymiana gospodarcza o wartości 100 mld euro rocznie. (…) Ważne jest to, by rozliczając się z historią zachować prawdę”.

Tu Jarosław Kaczyński wskazując na film „Nasze matki, nasi ojcowie” mówi o próbach zrzucenia po części winy za zbrodnie na Polaków. Dodaje, że Polska chce dobrego sąsiedztwa, ale musi ono opierać się na prawdzie i szacunku. Dalej pada pytanie, czy gdyby Jarosław Kaczyński był Niemcem, w przyszłorocznych wyborach oddałby głos na Angelę Merkel.

„Jako Polak mogę jedynie przytoczyć słowa mojego, niestety, zmarłego brata Lecha, które stale powtarzał: Angela Merkel jest dla nas Polaków najlepszym wyjściem. Uważam, że miał rację. Nie mam prawa wyborczego w Niemczech. Z polskiego punktu widzenia mówię: byłoby dobrze, gdyby Pani Merkel została ponownie wybrana.”

Po lekturze wywiadu największego niemieckiego tabloidu z prezesem Kaczyńskim, a konkretnie słów dotyczących Angeli Merkel, swojego zdziwienia nie ukrywa m.in. Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15.

– Pani kanclerz jest głównym autorem tego bałaganu, który mamy w tej chwili w Europie, zbieramy krwawe żniwo tego. Pan prezes Kaczyński doskonale o tym wie, sam wielokrotnie podkreślał niezasadność polityki multi-kulti (…) takie słowa naprawdę bardzo dziwią – mówiła Agnieszka Ścigaj z Kukiz‘15.

To przecież nikt inny jak Angela Merkel zapraszała setki tysięcy imigrantów do Europy. Rzecznik ludowców Jakub Stefaniak zwraca uwagę na rozdźwięk w przekazie kierowanym przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

– To nie jest pierwszy raz, że PiS co innego mówi, co innego robi; co innego mówi Polakom, co innego mówi na łamach zagranicznych mediów – komentował Jakub Stefaniak, rzecznik PSL.

To nie rozdźwięk – mówi poseł PiS Wojciech Skurkiewicz.

– Są to słowa, które są ważne i znaczące, jeżeli chodzi o relacje polsko-niemieckie. Prezes Jarosław Kaczyński wspomniał o tym w wywiadzie i jestem przekonany, że te kontakty, które się odbywają, powinny być kontaktami dobrosąsiedzkimi – oświadczył Wojciech Skurkiewicz z PiS.

Dr Bohdan Pac z Narodowego Centrum Studiów Strategicznych w tej kwestii przyznaje rację Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ocenia, że Angela Merkel byłaby wyborem z polskiego punktu widzenia optymalnym.

– Dwóch wysokiej rangi polityków SPD – czyli obecny szef MSZ i wicekanclerz Niemiec – są orędownikami inicjatywy Nordstream II. Ponadto krytykują NATO za prowadzone ćwiczenia oraz wszelkiego rodzaju działania ukierunkowane na wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Zatem zmiana na stanowisku kanclerz Niemiec na chociażby kogokolwiek ze strony socjaldemokratycznej, mogłaby mieć fatalne skutki – zwraca uwagę kmdr por. rez. dr Bohdan Pac., ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.

Ekspert dodaje, że równie nieprzewidywalni byliby niemieccy populiści. Angela Merkel jednak niejednokrotnie pokazała się jako twardy polityk wobec Polski.

– Czasami zdarzało jej się – np. przy negocjacjach nad traktatem reformującym, który powstał po porażce traktatu konstytucyjnego, ma ostatecznie charakter traktatu lizbońskiego, w czasie negocjacji pozwalała sobie na takie działania wobec Polski, których nie można nazwać partnerskimi – powiedział dr Mirosław Habowski, poliolog.

Trzeba przypomnieć również, że do dziś Polacy mieszkający w Niemczech nie mają statusu mniejszości. Nie mogą korzystać z praw, jakie przysługują mniejszości niemieckiej w Polsce.


TV Trwam News/RIRM

drukuj