fot. PAP/Piotr Polak

J. Kaczyński: Nasi przeciwnicy próbują wmówić ludziom, że nasza polityka społeczna doprowadzi do katastrofy, to kłamstwo

Nasi przeciwnicy próbują wmówić ludziom, że nasze zapowiedzi są niewiarygodne, że nasza polityka społeczna doprowadzi do katastrofy, to wyjątkowo bezczelne kłamstwo – ocenił szef PiS Jarosław Kaczyński w środę na konwencji wyborczej w Radomiu. Mówił też o poprawie stanu finansów publicznych.

Prezes PiS wyraził nadzieję, że jego formacja zwycięży w październikowych wyborach parlamentarnych. Ale – jego zdaniem – nadzieja ta jest dzisiaj „atakowana” przez przeciwników Prawa i Sprawiedliwości.

Oni próbują wmówić ludziom, że różnego rodzaju nasze zapowiedzi są niewiarygodne. Jednocześnie próbują nawet wmówić, że to, co już się stało, to też na dłuższą metę jest nie do utrzymania. To wszystko opiera się na mówieniu nieprawdy, a często na tym, co ta nowopolszczyzna nazywa >>fejkniusami<<” – ocenił Jarosław Kaczyński.

Lider obozu rządzącego dodał, że narracja ta jednak do ludzi dociera.

I w związku z tym warto na ten temat parę słów powiedzieć. Bo chodzi o to, by nasi wyborcy, ale w ogóle wyborcy polscy decydowali o tym na kogo postawią, komu oddadzą swój głos na podstawie tego, co jest, na podstawie faktów, a nie różnego rodzaju zabiegów, manipulacji, propagandy w najgorszym tego słowa znaczeniu” – mówił szef PiS.

Jarosław Kaczyński pytał, czy realizowana przez Prawo i Sprawiedliwość polityka społeczna, przesunięcie w stronę rodzin czy osób niepełnosprawnych ponad 80 mld złotych rocznie, jest realna na dłuższą metę.

„Czy nie jest tak, jak właśnie nasi przeciwnicy mówią, że przecież za chwilę to wszystko doprowadzi do jakiejś katastrofy, nawet przywoływana jest tu Grecja. Otóż to jest kłamstwo.(…) To jest kłamstwo wyjątkowo wręcz bezczelne” – oświadczył prezes PiS.

Przekonywał, że polski dług publiczny, jeśli wziąć pod uwagę PKB, jest coraz mniejszy.

Tutaj mamy do czynienia z bardzo wyraźną poprawą. Myśmy ten wielki program społeczny przeprowadzili poprawiając stan finansów publicznych, poprawiając go do poziomu, który można już uznać za bezpieczny” – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił przy tym, że były już takie momenty, kiedy sytuacja była bardzo niebezpieczna, kiedy poziom długu publicznego dochodził do 60 proc. PKB.

 

PAP/RIRM

drukuj