fot. twitter.com

R. Czarnecki: Jako demokracja europejska powinniśmy wspierać demokratyczne Indie

Podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata na temat sytuacji w Kaszmirze. W imieniu grupy EKR głos w debacie zabrał eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Czarnecki.

Konflikt między Delhi a Islamabadem rozpoczął się w 1947 roku, kiedy to podzielono brytyjskie Indie na dwa państwa – Pakistan dla muzułmanów i Indie dla wyznawców hinduizmu. Od tego czasu Kaszmir był powodem dwóch wojen. 5 sierpnia doszło do unieważnienia przez Indie art. 370 konstytucji, zapewniającego specjalny status zamieszkanego w większości przez muzułmanów stanu Dżammu i Kaszmir, co oznaczało zintegrowanie indyjskiej części Kaszmiru z resztą państwa oraz likwidację szerokich uprawnień władz regionu. Z tego powodu Pakistan obniżył rangę stosunków dyplomatycznych z Indiami – z kraju wydalono ambasadora Indii oraz odwołano ambasadora z Delhi ,a także zawieszono dwustronną wymianę handlową i połączenia hotelowe.

Ryszard Czarnecki przypomniał, że Indie są największą demokracją świata.

To także nasz jedyny demokratyczny sojusznik w tej części Azji” – mówił polityk.

Europoseł podkreślił, że na sytuację w Kaszmirze trzeba spojrzeć szerzej:

Ci terroryści nie wzięli się znikąd, nie spadli z księżyca pochodzą z sąsiednich krajów” – powiedział polski polityk dodając, że jako demokracja europejska powinniśmy wspierać demokratyczne Indie.

Ryszard Czarnecki odniósł się do wcześniejszej wypowiedzi europosła Richarda Corbetta, który stwierdził, że Unia powinna nalegać na samostanowienie mieszkańców Kaszmiru oraz tym samym poprzeć działania islamskich separatystów:

Nie podoba mi się sąd, który odbywa się nad Indiami. Pan Corbett zdaje się nie pamiętać, że ten kraj nie jest już kolonią Wielkiej Brytanii” – stwierdził eurodeputowany.

 

RIRM

drukuj