fot. PAP/Radek Pietruszka

J. Czaputowicz: Litwa dopuści tymczasowo polskie podręczniki do nauczania w szkołach z językiem polskim

Jako rozwiązanie tymczasowe Litwa dopuści polskie podręczniki do używania w szkołach z polskim językiem nauczania; uznajemy to za wyjście naprzeciw naszym oczekiwaniom – powiedział w czwartek szef MSZ Jacek Czaputowicz po spotkaniu z szefem MSZ Litwy Linasem Linkeviciusem.

Szef polskiej dyplomacji powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu z Linasem Linkeviciusem, że w trakcie czwartkowej rozmowy w Warszawie przedyskutowali między innymi „dotychczasowe osiągniecia i wyzwania”, jakie pojawiają się w dialogu dwustronnym, w tym temat sytuacji mniejszości polskiej na Litwie oraz litewskiej w Polsce.

„Wymieniliśmy ocenę sytuacji, położenia tych dwóch mniejszości, naszych rodaków, żyjących w naszych państwach. Oczekujemy rozwiązania problematycznych kwestii w zakresie szkolnictwa, pisowni nazwisk czy ustawowego uregulowania spraw ochrony praw mniejszości narodowych” – powiedział szef MSZ.

Podziękował Linasowi Linkeviciusowi za „deklarację” dotyczącą tymczasowego rozwiązania problemu podręczników w szkołach z polskim językiem nauczania.

„Jako rozwiązania tymczasowe Litwa dopuści polskie podręczniki do używania w swoim systemie szkolnictwa” – poinformował minister.

Dopytywany później o tę sprawę zaznaczył, że Polska z budżetu państwa finansuje podręczniki, z których uczą się mniejszości narodowe w tym mniejszość litewska. Jak dodał, jest to „poważna kwota w budżecie”.

„Oczekujemy przygotowania takich podręczników przez władze na Litwie – do nauczania w szkołach z językiem nauczania polskim. Usłyszałem od pana ministra, że to jest duży wysiłek organizacyjny i finansowy, natomiast podręczniki, które są w Polsce, mogłyby być w okresie przejściowym stosowane, co uznajemy za wyjście naprzeciw naszym oczekiwaniom” – powiedział szef MSZ.

Szef MSZ Polski mówił, że Polska i Litwa mają podobne stanowisko w dziedzinie bezpieczeństwa, polityki wschodniej, energetyki, infrastruktury i w wielu aspektach agendy europejskiej.

„Podobnie z Litwą patrzymy na kształt wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021-27. Zależy nam, aby były one ambitne, by w sposób priorytetowy traktowy Politykę spójności i Wspólną Politykę Rolną” – powiedział Jacek Czaputowicz.

Zaznaczył, że ważną rolę w stosunkach dwustronnych odgrywa problematyka obronności.

„Podkreślamy gotowość do intensyfikacji współpracy naszych przemysłów obronnych” – powiedział.

Jacek Czaputowicz zaznaczył, że jednym z tematów rozmowy z Linasem Linkeviciusem była też sytuacja w Rosji.

„Zgodziliśmy się, że istnieje ciągle potrzeba utrzymania unijnych sankcji wobec Moskwy do czasu zmiany jej destruktywnej polityki w regionie” – powiedział.

Zaznaczył, że wspólnie z Linasem Linkeviciusem podkreślają „konsekwentnego wspierania Ukrainy w procesie zbliżania do standardów europejskich”.

„Chcemy współpracować z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i nowym rządem Ukrainy zarówno w formatach regionalnych, jak i w formule Unia Europejska-Ukraina” – oświadczył.

Jacek Czaputowicz wskazał też na wspólne stanowisko Polski i Litwy co do potrzeby rozwoju Partnerstwa Wschodniego.

„Uważamy za konieczne wypracowanie konkretnej wizji współpracy i przyszłości Partnerstwa, która zostanie przedstawiona w czasie szczytu Partnerstwa Wschodniego w przyszłym roku” – powiedział.

Wyraził satysfakcję z efektów współpracy polsko-litewskiej w dziedzinie infrastruktury energetycznej i transportowej.

„Synchronizacja elektro-energetyczna państw bałtyckich z Europą kontynentalną służy wzmacniana bezpieczeństwa energetycznego tych pastw, w szczególności Litwy” – ocenił.

Zaznaczył, że Polska aktywnie angażuje się w regionalne projekty transportowe Rail Baltica, Via Baltica i Via Carpatia.

„Rozbudowa szlaków transportowych na osi północ-południe jest dla Polski celem strategicznych, także dla Litwy i innych państw bałtyckich” – mówił.

Linas Linkevicius podkreślił, że Polska i Litwa mają bardzo podobne stanowiska w ocenie wielu kwestii dwustronnych i międzynarodowych. Zwrócił uwagę na historyczne więzi między naszymi państwami; wskazał na przypadającą w tym roku 450. rocznicę Unii Lubelskiej.

Podziękował „za polityczne wsparcie w kwestiach dotyczących energetyki”.

„Do 2025 roku mamy nadzieję zsynchronizować nasze sieci energetyczne z Zachodnią Europą. Również bardzo wysoko cenimy stanowisko Polski w sprawie elektrowni (atomowej) w Ostrowcu. Ta elektrownia znajduje się bardzo blisko Wilna, to narusza zasady bezpieczeństwa i stanowisko Polski, by nie kupować energii elektrycznej produkowanej w tej elektrowni, jest bardzo ważne” – powiedział.

„Jednocześnie mówiliśmy, że z Białorusią trzeba rozmawiać i będziemy starali się wpływać na ten proces, oczywiście w żadnym wypadku nie mieszając się w sprawy wewnętrzne tego kraju, wciągając Białoruś do dialogu, na ile to będzie możliwe, zachowując niezależność tego kraju, by było jak najmniej napięć” – mówił Linas Linkevicius.

Białoruska elektrownia atomowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, ok. 20 km od miejscowości Ostrowiec według rosyjskiego projektu AES-2006. Głównym wykonawcą projektu jest Rosatom. Elektrownia będzie się składać z dwóch bloków energetycznych, z których każdy posiada reaktor o mocy do 1200 megawatów. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony do końca 2019 r., drugi – w 2020 r.

Szef dyplomacji Litwy odniósł się też do relacji polsko-amerykańskich w zakresie obronności. Jak mówił, „wszystko, co wzmacnia bezpieczeństwo Polski, również umacnia bezpieczeństwo krajów bałtyckich, uzupełniając działania w ramach NATO”.

Zaznaczył, że Litwa zgadza się z polską stroną, iż inicjatywy w zakresie obronności podejmowane przez Unię Europejską nie powinny stać w opozycji do Sojuszu Północnoatlantyckiego i nie powinny naruszać jego jedności.

„Wiele wysiłków podejmujemy, aby stosunki transatlantyckie pozostały tak mocne, jak do tej pory” – dodał szef MSZ Litwy.

Deklaracja podpisana w czerwcu w Waszyngtonie przez prezydentów USA i Polski: Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę przewiduje zwiększenie liczby stacjonujących w Polsce żołnierzy co najmniej o 1000, potwierdza też stacjonowanie 4,5 tys. amerykańskich wojskowych w Polsce i zapowiada ulokowanie amerykańskiego dowództwa szczebla dywizji.

W Polsce rotacyjnie stacjonuje amerykańska brygadowa grupa bojowa, USA dowodzą też wielonarodowym batalionem NATO stacjonującym w Orzyszu, w którego skład wchodzą także pododdziały z Wielkiej Brytanii, Chorwacji i Rumunii. Od lat w Polsce przebywa stały amerykański pododdział naziemny przygotowujący rotacyjne pobyty szkoleniowe lotników z USA.

PAP/RIRM

drukuj