fot. PAP/Adam Warżawa

„Iustitia” włącza się w spór dotyczący niepowołania asesorów przez KRS

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” włącza się w spór dotyczący niepowołania przez Krajową Radę Sądownictwa 265 asesorów.

Sędziowie wyrażają swoje zaniepokojenie losem młodych prawników pozbawionych przez KRS możliwości wykonywania zawodu. Za taką sytuację  „Iustitia” oskarża resort sprawiedliwości, który – według stowarzyszenia – od blisko 2 lat wstrzymuje konkursy na kilkaset stanowisk sędziowskich.

W oświadczeniu wskazano też, że jeżeli jedyną przyczyną sprzeciwu KRS był brak zaświadczeń, których asesorzy nie złożyli choć nimi dysponowali, należy rozważyć możliwość ponownego rozpatrzenia sprawy.

„Iustitia” zwróciła się do ministra sprawiedliwości i Krajowej Rady Sądownictwa o rozpoczęcie rozmów przy udziale przedstawiciela prezydenta RP.

Zdaniem wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Łukasza Piebiaka, zaproszenie „Iustiti”, w kontekście całego oświadczenia, „brzmi fałszywie”, a samo spotkanie jest – w jego ocenie – „mało celowe”. Jednak ostateczna decyzja w tej sprawie należy do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Działania Krajowej Rady Sądownictwa i części środowisk sędziowskich ma na celu blokowanie i delegitymizację kolejnych reform – podkreślił dr Lech Jańczuk, politolog.

KRS nie przejmuje się opinią publiczną, ponieważ ta nie ma na Radę wpływu. To też pokazuje, iż jest to zakonserwowane środowisko, które może podjąć takie, a nie inne działania, i nikt im nic nie zrobi. Nie ma legitymizacji politycznej, w oparciu o którą można by było wywrzeć presję. Tu nie mówimy o presji, jeśli chodzi o niezawisłość sędziowską, ale chodzi o to, że nie ma żadnych instrumentów ani narzędzi kontroli społecznej, jeśli chodzi o KRS, a to oni decydują o karierach sędziów z niższych szczebli sądowych. To jest bardzo zły sygnał dla środowiska prawniczego, ale jest to koronny argument za tym, aby wdrożyć reformę sądownictwa – zaznaczył dr Lech Jańczuk.

KRS postanowiła zgłosić sprzeciw wobec 265 asesorów, którzy we wrześniu bieżącego roku odebrali akty mianowania od resortu sprawiedliwości na czas nieokreślony. Rada uzasadniła swą decyzję brakami formalnymi. W ocenie asesorów, przewodniczący KRS powinien był wezwać danego kandydata do uzupełnienia braku, co nie nastąpiło. Asesorom przysługują indywidualne odwołania do Sądu Najwyższego.

RIRM

drukuj