fot. PAP/Adam Warżawa

Gra na emocjach

To nieprawda, że rząd odmówił przyjęcia sierot z Aleppo – informuje rzecznik rządu Rafał Bochenek. Rząd wbrew temu, co twierdzi opozycja i liberalno-lewicowe media, nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.

W mediach pojawiła się informacja, że rząd nie zgodził się na przyjęcie dziesięciu sierot z Aleppo. Wniosek złożył prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

– Rada miasta podjęła stosowną rezolucję i prezydent miasta wystąpił do rządu polskiego – oznajmił Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.

Sytuację szybko wykorzystała PO.

– Cierpią przede wszystkim te niewinne dzieci, które Sopot chce przyjąć, a rząd im to uniemożliwia – powiedziała Agnieszka Pomaska, poseł PO.

Tyle tylko, że żadna decyzja w tej sprawie nie zapadła – dementuje rzecznik rządu Rafał Bochenek.

– To jest bardzo smutne. Politycy PO wykorzystują tę sprawę tylko czysto politycznie – podkreślił Rafał Bochenek.

Pismo, które trafiło do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, jest bardzo ogólnikowe. Prezydent Sopotu nie wspomina w nim o dziesiątkach sierot. Nie było też informacji na temat wieku, liczbie oraz o członkach rodzin przybyszów. Polska aktywnie włącza się w pomoc uchodźcom, czego doskonałym wyrazem są decyzje wczorajszego nieformalnego szczytu Unii Europejskiej na Malcie. Unijni przywódcy przyjęli plan mający ograniczyć migrację z Afryki.

– Obrona granic zewnętrznych, pomoc humanitarna – to jest cały czas ten model polityki migracyjnej, który forsowała Polska. Mogę powiedzieć, że ten nasz nacisk przyniósł dobry efekt – zaznaczyła Beata Szydło.

Następuje racjonalizacja decyzji UE. Nie byłoby tego, gdyby nie silne stanowisko Polski i państw Grupy Wyszehradzkiej – przyznaje dr Wojciech Wciseł.

– Każdy uchodźca, który motywuje swój wyjazd czy ucieczkę z kraju, czy miejsca pobytu, w większości są oni zdecydowani na wyjazd ze względu na zagrożenie życia. Ci uchodźcy, którzy realnie mają pobudki uchodźcze, chcą do swojego kraju wrócić. Co więcej, nie chcą z kraju wyjeżdżać, ale zmusza ich do tego sytuacja. Dlatego przywrócenie porządków w ich krajach, pomoc im tam, gdzie oni obecnie mieszkają, jest priorytetem. Stąd decyzja wsparcia Libii, ale też innych krajów, jest krokiem w słuszną stronę – powiedział dr Wojciech Wciseł, zespół ekspertów KUL.

Polska, jak deklaruje premier Beata Szydło, będzie się aktywnie włączała w pomoc humanitarną.

– Polska chce w tej solidarności europejskiej uczestniczyć. Powiem więcej, chcemy być państwem w awangardzie europejskiej solidarności z tymi państwami, które tej pomocy humanitarnej i politycznej potrzebują – zapowiedziała Beata Szydło.

Polska będzie przeznaczać więcej pieniędzy na pomoc humanitarną w rejonach dotkniętych kryzysem migracyjnym.

TV Trwam News/RIRM

drukuj