fot. pixabay.com

Górnicza „Solidarność” domaga się działań ze strony rządu, które uchronią górnictwo przed zapaścią

Związkowcy z „Solidarności” odwiedzą dziś kilkanaście biur poselskich i senatorskich na Śląsku oraz w Małopolsce. Strona społeczna domaga się działań, które uchronią region przed deindustrializacją i społeczno-gospodarczą zapaścią.

Przewodniczący górniczej „Solidarności”, Bogusław Hutek, ostrzega przed tzw. Zielonym Ładem forsowanym przez Brukselę i rząd Donalda Tuska.

Wejście w życie tych regulacji oznacza upadek przemysłu na Śląsku. Znikną setki tysięcy miejsc pracy, a nowych nie widać – zaznaczył związkowiec.

Związkowcy podkreślają, że najbardziej zagrożone są górnictwo i hutnictwo. W dalszej kolejności polityka klimatyczna dotknie inne gałęzie przemysłu.

Chcemy im to uzmysłowić i przypomnieć. Przypomnieć, że jest takie coś jak górnictwo, hutnictwo, iż to są polskie gałęzie przemysłu. Napisaliśmy pismo do dwóch nowych ministrów, pana ministra Motyki i pana ministra Balczuna o spotkanie. Na razie nie ma odzewu, więc chcemy też im powiedzieć, żeby się może zainteresowali i zorganizowali takie spotkanie. 53 posłów jest wybranych na Śląsku, więc może to najwyższy czas, żeby się zainteresowali regionem ponad podziałami, a nie myśleli tylko o tym, jak obłożyć swoje stanowiska po zakładach przez swoich ludzi – mówi Bogusław Hutek.

Delegacje związkowców przyniosą ze sobą do biur parlamentarzystów rekwizyty obrazujące skalę problemu, hutnicy wręczą parlamentarzystom stal produkowaną w Polsce.

Strona społeczna zaznacza, że jeśli nie dojdzie do spotkania z przedstawicielami rządu, możliwe są kolejne akcje.

Bogusław Hutek przyznał, że potrzebna jest współpraca ponad podziałami z innymi centralami związkowymi. Nie wykluczył organizacji regionalnej manifestacji.

RIRM

drukuj