fot. PAP

Górnicy przygotowują się do strajków

Górnicy przygotowują się do strajków – 17 lutego w kopalniach odbędzie się dwugodzinny protest ostrzegawczy. 25 lutego przeprowadzone ma zostać z kolei referendum strajkowe, a trzy dni później górnicy przyjadą na manifestację do Warszawy.

Związkowcy domagają się 12-procentowej podwyżki wynagrodzeń w tym roku i korzystniejszych zasad wypłaty tzw. czternastki za ubiegły rok. Protesty mają być też głosem sprzeciwu wobec planów „cichej likwidacji kopalń”.

Szef górniczej „Solidarności” Bogusław Hutek wskazał, że cała sytuacja związana z PGG ma między innymi wymiar polityczny.

– Zarząd PGG nie ma nic do zaoferowania. Dobrze zdajemy sobie sprawę, że są to działania polityczne. Poprzednicy mówili, że jest bardzo dobrze. Podpisując powstawanie PGG, podpisałem się pod planem, który mówił o pewnych kwotach zysków, które miała osiągać PGG. Jeżeli są takie same kontrakty i cena się nie obniżyła, to pojawia się pytanie o to, dlaczego PGG nie osiąga takich zysków, z których mogliby skorzystać także pracownicy – powiedział.

Spór zbiorowy w Polskiej Grupie Górniczej trwa od kilku miesięcy. Od ubiegłego tygodnia w spółce obowiązuje pogotowie strajkowe. Jutro w PGG ma dojść do kolejnego spotkania w ramach mediacji płacowych.

Związkowcy przewidują, że negocjacje zakończą się podpisaniem protokołu rozbieżności. Władze PGG proponowały dotychczas 100 mln zł na podwyżki, pod warunkiem wypracowania w tym roku zysku w wysokości 150 mln zł. To oznaczałoby wzrost płac o około 2,5 proc., a nie o12, czego domagają się górnicy.

RIRM

drukuj