fot. PAP/Andrzej Grygiel

Związki górnicze ogłosiły pogotowie strajkowe

Centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim ogłosiły pogotowie strajkowe. Na temat transformacji energetycznej i przyszłości górnictwa chcą rozmawiać już tylko z premierem.

Związkowcy są rozczarowani przebiegiem dotychczasowych rozmów z rządem na temat przyszłości górnictwa. Dokument, który ma określić politykę energetyczną państwa na najbliższe lata, zakłada szybkie odchodzenie od węgla. W 2040 roku jego obecność w polskim miksie energetycznym może zostać zredukowana nawet do 11 procent. Związkowcy przekonują, że decyzje zapadają w zaciszu rządowych gabinetów.

– Gdzie nieprzyjmowane są argumenty strony związkowej dotyczące zmiany polityki energetycznej Polski czy też próby zmian przez rząd RP polityki klimatycznej Unii Europejskiej – zaznaczył przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz.

Dlatego w poniedziałek centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim podjęły decyzję o reaktywowaniu międzyzwiązkowego komitetu protestacyjno-strajkowego.

– Podejmując równocześnie decyzję, że z dniem dzisiejszym ogłaszamy pogotowie strajkowe na terenie regionu śląsko-dąbrowskiego we wszystkich zakładach, które podlegają jurysdykcji związkowej – poinformował Dominik Kolorz.

Związkowcy, przed podjęciem działań protestacyjnych, ustalili termin, w którym czekają jeszcze na krok ze strony rządu. Chcą, by do rozmów o przyszłości górnictwa dołączył premier Mateusz Morawiecki.

– Dajemy tydzień stronie rządowej i panu premierowi, aby rozmowy się rozpoczęły. Tydzień mija 21 września – oznajmił przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Dominik Kolorz podkreślił, że Polska tylko pozornie uchyla się od obowiązku zerowej emisji do 2050 roku. Taki cel wyznaczyła Unia Europejska. Decyzja rządu o własnej ścieżce – jak twierdzą związkowcy – nie jest realizowana poprzez podejmowanie konkretnych działań.

TV Trwam News

drukuj