fot. flickr

Fundusz Odbudowy budzi emocje wśród polityków

Unijny Fundusz Odbudowy gospodarek po pandemii wciąż budzi emocje wśród polityków. Sprzeciw podtrzymuje Solidarna Polska, obawiając się spłacania nie swoich długów. Polskie Stronnictwo Ludowe poparcie uzależnia od dopuszczenia samorządów do procesu podziału środków.

Fundusz Odbudowy to pomoc dla unijnych gospodarek po pandemii. Do Polski trafić może 23 mld euro dotacji i 34 mld euro pożyczek. Aby jednak tak się stało, na fundusz muszą zgodzić się wszystkie państwa Wspólnoty. W Polsce swój sprzeciw podtrzymuje Solidarna Polska.

– To są pożyczki i dotacje, które będziemy musieli spłacać. W przyszłości Polacy będą musieli płacić także za długi Grecji, bo Grecja jest dziś bankrutem i nie spłaci tej pożyczki – mówił w Polsat News prezes Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.

Na zmianę stanowiska koalicjantów liczy Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

„Głosowanie w sprawie środków europejskich jest w interesie wszystkich sił politycznych w naszym parlamencie” – wskazał wicepremier.

Jarosław Kaczyński chce, aby fundusz poparła opozycja. Ta jednak krytykuje projekty zawarte w [Krajowym Planie Odbudowy]  Miłosz Motyka, rzecznik PSL-u, obawia się, że pomoc z Funduszu Odbudowy nie będzie sprawiedliwie rozdzielana.

– Nie mamy zaufania do rządzących i stawiamy jasny warunek, że jeżeli samorządy nie zostaną włączone w proces decyzyjny dotyczący podzielenia tych środków, to nie będzie naszego poparcia dla Funduszu Odbudowy – powiedział Miłosz Motyka.

Polskie Stronnictwo Ludowe jako przykład stawia krajowy [Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych] , z którego środki trafiać mają głównie do województw zarządzanych przez PiS. Środki rozdzielane są zgodnie z potrzebami – zauważył   Jan Mosiński, poseł PiS.

– Ocena jest niesprawiedliwa. […] Znam przypadki w moim okręgu wyborczym, gdzie jest koalicja przy współudziale PSL i tam środki też trafiały na inwestycje lokalne – wskazał polityk.

O dużym znaczeniu samorządów w wydatkowaniu środków z Funduszu Odbudowy wielokrotnie mówił Waldemar Buda, wiceminister funduszy. Zgody na zwiększenie zasobów własnych Wspólnoty nie wyrazi Konfederacja, nie popiera ona też Nowego Polskiego Ładu, obawiając się wzrostu podatków.

– Zapowiada najbardziej szkodliwej formy opodatkowania, czyli opodatkowania pracy, chce jeszcze bardziej zniechęcać ludzi do pracowania – podkreślił Jakub Kulesza, poseł Konfederacji.

Polska gospodarka potrzebuje szerokiego wsparcia do stabilnego wzrostu – zauważył Jan Mosiński. Nasz kraj wsparty środkami nie będzie miał problemu ze spłatą pożyczki do 2050 roku.

– Jesteśmy jednym z czołowych państw UE i jednym z czołowych państw na świecie, który notuje dobrą dynamikę wzrostu produkcji, dobrą dynamikę handlu zagranicznego – powiedział Jan Mosiński.  

Komisja Europejska chce, aby ratyfikacje Funduszu Odbudowy kraje unijne przeprowadziły do końca kwietnia.

TV Trwam News

drukuj