fot. PAP/Radek Pietruszka

Rozpoczęło się posiedzenie Senatu. Senatorowie opozycyjni chcą zgłosić poprawki do ustawy ratyfikacyjnej

Senat rozpoczął trzydniowe posiedzenie, na którym nie zajmie się ratyfikacją unijnego Funduszu Odbudowy. Senatorowie opozycyjnej większości zapowiadają poprawki do ustawy ratyfikacyjnej. Słychać jednak głosy, że takie działania będą niezgodne z prawem polskim i europejskim.

W Senacie nie ma szans na porozumienie między opozycyjną większością a klubem Prawa i Sprawiedliwości ws. ratyfikacji. W tym tygodniu Izba Wyższa nie zajmie się ustawą niezbędną do uruchomiania unijnego Funduszu Odbudowy.

– Ogłoszona zostanie przerwa do 27 maja, kiedy Senat zajmie się tak zwaną ustawą ratyfikacyjną – poinformował marszałek Senatu, Tomasz Grodzki.

Obrady rozpoczęły senackie komisje, które mają przygotować poprawki do ustawy ratyfikacyjnej. Opozycyjna większość stawia rządowi warunki. Chce m.in. przystąpienia Polski do Prokuratury Europejskiej i skierowanie do samorządów znacznej części funduszy w formie bezzwrotnej.

– Mamy obawy i namacalne przykłady, że nie będzie to w sposób właściwy, zgodny ze wskaźnikami, które są obiektywnym czynnikiem decydującym o tym, komu bardziej, a komu mniej należy pomagać – podkreślił senator PSL, Ryszard Bober.

Spór toczy się teraz o to, czy poprawki do ustawy ratyfikacyjnej są zgodne z prawem.

– Poprawki, które rzeczywiście będą bardzo wykraczać poza meritum ustawy, nie powinny być procedowane. Takie jest moje zdanie. Powinny być procedowane ewentualnie te, które dotyczą finansów, jakichś zabezpieczeń – mówił senator Lewicy, Wojciech Konieczny.

Wicemarszałek Marek Pęk oznajmił natomiast, że zgodnie z konstytucją i unijnym prawem do ustawy ratyfikującej nie można wprowadzić poprawek.

– Po raz kolejny mamy do czynienia z permanentną obstrukcją parlamentarną w Senacie. To jest działanie skandaliczne, niezgodne z polską i europejską racją stanu – powiedział Marek Pęk.

Marszałek Tomasz Grodzki przekonywał, że Senat działa zgodnie z prawem.

– Mamy bardzo poważną ekspertyzę prawną podpisaną przez 6 wybitnych polskich prawników, która mówi jednoznacznie, że w szczególnej ustawie możliwość składania poprawek jest w pewnym sensie ograniczona, ale absolutnie nie zakazana – wskazał Tomasz Grodzki.

Większość ekspertów zauważyła jednak, że ustawa może zawierać tylko zgodę na ratyfikację oraz datę wejścia w życie. Przyznał to m.in. były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Stanisław Biernat, który uchodzi za autorytet opozycji.

– To, że PiS łamie konstytucję i prawo nie znaczy, że obecny Senat ma obniżać ustalone standardy. Jeśli Senat doda coś do ustawy ratyfikacyjnej, Sejm to obali – mówił prof. Stanisław Biernat dla oko.press.

Taki scenariusz oznacza znaczące opóźnienie uruchomienia Funduszu Odbudowy dla Unii Europejskiej – przypomniała politolog Paula Olszyk.

– Pojawia się taki problem, że jedynie 8 krajów (łącznie z Polską) nie ratyfikowało Funduszu Odbudowy i może się pojawić pewna presja czasu, żeby jak najszybciej go ratyfikować – podkreśliła Paula Olszyk.

Jak mówił wiceprzewodniczący Trybunału Stanu, sędzia Piotr Łukasz Andrzejewski, poprawkom może ulec Krajowy Plan Odbudowy, ale nie ustawa ratyfikująca.

– W Senacie toczy się gra polityczna, która pozwala sądzić, że jest to raczej medialno-polityczna rozgrywka opozycji, niż rzetelna praca prawników – podsumował sędzia Piotr Łukasz Andrzejewski.

Część polityków opozycji ma tego świadomość i dopuszcza możliwość zgłoszenia poprawek już nie do ustawy ratyfikującej, ale do ustawy wdrażającej KPO. Pytanie, czy zaakceptuje je większość sejmowa. Unijne środki będą ważnym elementem Nowego Ładu.

 

TV Trwam News

drukuj