Fala niezadowolenia wśród pracowników handlu. Możliwe protesty
NSZZ „Solidarność” dostrzega falę niezadowolenia wśród pracowników handlu. Związkowcy spodziewają się kolejnych protestów.
Pracownikom dużych dyskontów kończy się cierpliwość. Nie czują się traktowani poważnie, a pracodawcy prowadzą z nimi jedynie pozorowany dialog – alarmuje przewodniczący handlowej „Solidarności”, Alfred Bujara.
– Te spory zbiorowe i te konflikty narastają i będą narastały, bo ludzie tego już nie wytrzymują – ocenił związkowiec.
Niedobór pracowników w handlu jest duży, a przez to obowiązki, które kiedyś wykonywało kilka osób, dziś musi wykonać jedna.
– Od wielu lat mówię, że tak nas traktują pracodawcy w handlu, na ile rząd pozwala. A że obecny rząd pozwala pracodawcom na więcej, stąd sytuacja pracowników jest gorsza. Przeciążenie pracą, dochodzi wiele nowych obowiązków, jak np. odbiór butelek, skup pustych [opakowań – radiomaryja.pl]. To są nowe zadania, którym pracownicy muszą sprostać, ale okazuje się, że wiele sieci zwalnia pracowników, czego wcześniej nie było – mówił Alfred Bujara.
Frustrację pogłębia przekonanie o podwójnych standardach pracy. Jak alarmuje szef handlowej „Solidarności”, zagraniczne sieci, które w Polsce nie chcą prowadzić dialogu z pracownikami, czynią to we własnych krajach. Jednocześnie polski pracownik musi wykonać dwa-, a nawet trzykrotnie więcej pracy niż np. pracownik tej samej sieci w Niemczech, ale za dwukrotnie mniejsze wynagrodzenie.
TV Trwam News



