fot. PAP/Piotr Augustyniak

W. Królikowski: Wciąż mamy do czynienia z ignorancją ze strony Zarządu Poczty Polskiej. Oczekujemy na prawdziwy dialog

Wciąż mamy do czynienia z ignorancją ze strony Zarządu Poczty Polskiej. Sytuacja niestety nie poprawia się zarówno na polu dialogu społecznego, jak również jeżeli chodzi o sytuację pracowników Poczty Polskiej. Ten program przymusowych odejść, który został zaproponowany przez pracodawcę, będzie miał swoje skutki z końcem tego miesiąca. Osoby, które się zdecydowały odejść z naszego zakładu pracy w marcu, już nie będą pracować. Będzie to na pewno widoczne dla Polaków, że w Poczcie Polskiej nie jest lepiej, tylko jest gorzej – powiedział Wiesław Królikowski, wiceprzewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej, szef Krajowego Sekretariatu Łączności NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Pracownicy Poczty Polskiej walczą o swoje miejsca pracy. Protestują przeciwko planom zwolnienia ponad 9 tys. osób. W sobotę związkowcy z „Solidarności” protestowali na Warmii i Mazurach.

Wciąż mamy do czynienia z ignorancją ze strony Zarządu Poczty Polskiej. Sytuacja niestety nie poprawia się zarówno na polu dialogu społecznego, jak również, jeżeli chodzi o sytuację pracowników Poczty Polskiej. Ten program przymusowych odejść, który został zaproponowany przez pracodawcę, będzie miał swoje skutki z końcem tego miesiąca. Osoby, które się zdecydowały odejść z naszego zakładu pracy w marcu, już nie będą pracować. Będzie to na pewno widoczne dla Polaków, że w Poczcie Polskiej nie jest lepiej, tylko gorzej – mówił Wiesław Królikowski.

Redukcja etatów rozpoczęła się od programu dobrowolnych odejść.

Prezes Poczty Polskiej, Sebastian Mikosz, powiedział, że liczba docelowa to jest dziewięć tysięcy trzysta osób. To jest początek fali zwolnień. W tej chwili z programu przymusowych odejść skorzystało ponad dwa tysiące osób – zaznaczył wiceprzewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej.

Związkowcy z Poczty Polskiej nadal okupują centralę spółki w Warszawie.

Podjęliśmy tam protest, bo oczekujemy na prawdziwy dialog na sali, w której trwały do tej pory rozmowy. Pracodawca podejmuje w tej chwili jakieś dziwne kroki, żeby nas skusić innym miejscem, aniżeli siedziba spółki, co dla nas jest kompletnie absurdalne. Za chwilę się dowiemy, że Poczta Polska posiada gdzieś jakieś tereny podmokłe i tam też nas się zaprosi. (…) Nie zgadzamy na dyktat ze strony pracodawcy – podkreślił szef Krajowego Sekretariatu Łączności NSZZ „Solidarność”.

Jedyne co słyszymy to słowo transformacja, a co oglądamy to piękne slajdy. Natomiast jeżeli chodzi o pracowników Poczty Polskiej, to nikt z nich nie wie jaka przyszłość czeka ich firmę – przekazał gość audycji „Aktualności dnia”.

Ministerstwo zdecydowało w sierpniu 2024 r., że wyrzuci przedstawicieli pracowników z Rady Nadzorczej i z zarządu, i zaraz tego samego dnia uruchomiono program transformacji. Ewidentnie tutaj zarząd spółki wraz z ministerstwem dążą do tego, żeby pracownicy nie mieli kompletnie żadnej wiedzy na temat tego, co się dzieje z ich firmą i z ich miejscami pracy – mówił Wiesław Królikowski.

Nieruchomości Poczty Polskiej znajdują się w centrach miast. Niejednokrotnie to są budynki zabytkowe.

Pan prezes wypowiadał się, że chciałby, żeby takie placówki kulturalne powstawały w tych budynkach i żeby w ten sposób również wykorzystywać powierzchnię. Proszę Państwa, mówi się o biznesie, że powinniśmy zarabiać, ale przecież działalność kulturalna nie jest dochodowa. Do niej również trzeba dopłacać, więc co to jest za sposób na biznes? – pytał gość Radia Maryja.

Związki zawodowe mają swoje mechanizmy, które mogą uruchomić. Oczywiście to jest ostateczność. My wciąż patrzymy na dobro naszej firmy. Nie tak jak nasz zarząd – wskazał rozmówca.

Cała rozmowa z Wiesławem Królikowskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj