fot. PAP

„Dość lekceważenia społeczeństwa”

Tysiące ludzi demonstrowało w sobotę w stolicy przeciwko polityce rządu. Była to kulminacja trwających od środy Ogólnopolskich Dni Protestu, zorganizowanych przez NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych. 

Manifestacje odbywały się pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa”. Pochód Solidarności wyruszył sprzed Sejmu, gdzie od środy było związkowe miasteczko namiotowe; demonstracja OPZZ zaczęła się przed Pałacem Kultury i Nauki, a FZZ – przed Stadionem Narodowym.

Ogólnopolskie Dni Protestu-videorelacja

Organizatorzy zaprosili wszystkich, którzy czują się lekceważeni przez rząd. Grupy spotkały się na rondzie de Gaulle’a, skąd ruszyły na pl. Zamkowy, gdzie przemawiali liderzy związkowi.

Przyjechaliśmy tutaj wykrzyczeć: dość lekceważenia polskich pracowników – mówił przewodniczący KK „Solidarność” Piotr Duda do zgromadzonych na pl. Zamkowym związkowców.

Moje serce się raduje. Jestem facetem, ale płakać mi się chce ze szczęścia, że wreszcie żeśmy się obudzili jako Polscy, jako polscy pracownicy – rozpoczął swoje przemówienie Duda.

Odniósł się do słów pieśni „Mury” i podkreślił, że „właśnie nadszedł ten czas i ta siła, którą dzisiaj pokazujemy tutaj w Warszawie”.

Przyjechaliśmy tutaj wykrzyczeć: dość lekceważenia polskich pracowników, polskiego społeczeństwa. Chcemy szacunku dla nas, dla obywateli tego kraju – zaznaczył.

Dziś rząd dostaje ostatnie ostrzeżenie, jeśli nie wyciągnie wniosków zablokujemy cały kraj – wołał natomiast z trybuny przewodniczący OPZZ Jan Guz. Wspólnym głosem wołamy: nie dla takiej władzy, stop umowom śmieciowym, stop okradaniu narodu – podkreślał.

Zebraliśmy się po to, aby powiedzieć temu rządowi, że mamy go powoli dosyć, że nie będziemy dłużej tolerować sposobu traktowania ludzi pracy i obywateli – mówił lider Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka.

Manifestanci złożyli petycję w Pałacu Prezydenckim. Odebrał ją zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Sławomir Rybicki. Związkowcy zaapelowali, by prezydent Bronisław Komorowski włączył się w rozwiązanie konfliktu z rządem i podjął wysiłek na rzecz „odbudowania dialogu społecznego”. Poprosili też o działania na rzecz przywrócenia realnego, a nie – jak stwierdzają – pozorowanego dialogu społecznego w Polsce.

Powinniśmy od dnia dzisiejszego rozpocząć zbieranie podpisów pod rozwiązaniem tego parlamentu, bo oni już nic nowego nie wymyślą – zaapelował do zebranych na Placu Zamkowym związkowców, szef „Solidarności” Piotr Duda. To jest dopiero początek naszej drogi – wołał.

Wymieniając najważniejsze sprawy, o które walczą związkowcy Duda wskazał m.in. na zmianę konstytucji i ustawy o referendach krajowych.

Ubiegły rok – 2,5 mln podpisów pod wnioskiem o referendum ws. wieku emerytalnego, prawie 5 mln podpisów w 2012 obywateli naszego kraju pod różnymi inicjatywami obywatelskimi, 1 mln podpisów rodziców pod sześciolatkami. I co? Politycy wrzucają to do kosza – mówił Duda.

„Czas najwyższy, aby także to zmienić” – podkreślił. „Demokracja dla nas, dla zwykłych obywateli jest raz na cztery lata, jak mamy iść, wrzucić kartkę do urny. Mamy być tylko bydłem wyborczym, a później mamy siedzieć cicho i się nie odzywać” – wołał szef „S”

Demonstracje zakończyły się tuż przed godziną 16.00.

Związki domagały się w niej rzeczywistego dialogu społecznego w ramach Komisji Trójstronnej oraz odwołania ministra pracy i przewodniczącego komisji Władysława Kosiniaka-Kamysza. Chcą wycofania zmian w kodeksie pracy pozwalających na wydłużenie z obecnych maksymalnie czterech miesięcy do 12 okresu rozliczeniowego czasu pracy, przyjęcia ustawy wymuszającej szybszy wzrost płacy minimalnej i podniesienia progów dochodowych upoważniających najuboższych do świadczeń rodzinnych i socjalnych.

Innym postulatem jest wycofanie się z obowiązującej już zmiany wieku emerytalnego, który został podwyższony do 67 lat dla wszystkich pracowników. Trzy centrale chcą też większych wydatków na pomoc bezrobotnym, ograniczenia stosowania „śmieciowych” umów o pracę oraz dostępu do bezpłatnej edukacji i pakietu zmian poprawiających funkcjonowanie ochrony zdrowia.

Manifestanci skandowali m.in. „Złodzieje!”, „Dość tchórzy na stanowiskach ministerialnych”, „Nie ma zgody na elastyczny czas pracy”, „Nie pozwolimy na budowanie Polski bez obywateli”, „Nie pozwolimy na robienie z pracowników niewolników”, „Czas na strajk generalny” i „Rząd na bruk, bruk na rząd”.

PAP/RIRM

drukuj