fot. PAP/Adam Warżawa

Gdańscy urzędnicy przeciwko „Solidarności”?

Miasto Gdańsk domaga się od NSZZ „Solidarność” zapłaty 50 tys. zł. To kara za banery związane z 40-leciem powstania związku.

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność” wskazał, że to skandaliczna decyzja Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni wymierzona w NSZZ „Solidarność”.

– Nałożono na związek zawodowy „Solidarność” karę przekraczającą kwotę 50 tys. złotych za to, że ośmieliliśmy się dbać o historię – powiedział Piotr Duda.

Chodzi o dwa banery umieszczone na budynku Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” związane z 40-leciem związku. Na pierwszym z nich umieszczono hasło: „Człowiek rodzi się i żyje wolnym”, a na drugim słowa Ojca Świętego, Jana Pawła II: „Nie ma wolności bez solidarności”. Według gdańskich urzędników „Solidarność“ złamała uchwałę krajobrazową. W kwietniu ubiegłego roku zakończył się dwuletni okres przejsciowy jej obowiązywania. Do tego czasu właściciele budynków mieli usunąć nośniki reklamowe i „szpecące miejski krajobraz“. Banery związane z „Solidarnością“ zostały zakwalifikowane do tej grupy reklam.

– Nie rozumiem tego wszystkiego. Jako NSZZ „Solidarność” jesteśmy kustoszem historii. Staramy się dbać o historię, nadrabiamy stracony czas, czyli ten grzech zaniechania z początku lat 90. Za to mamy być karani? Tylko dlatego, bo na naszych materiałach nie ma logo miasta, tylko logo „Solidarności“? To naprawdę przykre – podkreślił przewodniczący NSZZ „Solidarność“.

Miasto powinno wspierać inicjatywy promujące polską historię – dodał szef „Solidarności”.

– Skoro już nie chce z nami wspólnie organizować, to przynajmniej nie powinno przeszkadzać – podsumował Piotr Duda.

Piotr Duda oświadczył, że związek odwołał się już od decyzji Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni i nie zamierza płacić kary.

TV Trwam News

drukuj