fot. PAP/Marcin Gadomski

Eurosposłowie PiS: Porażki rządu D. Tuska przyczyniają się do niszczenia szans rozwojowych Polski

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości wytykają rządowi Donalda Tuska jego porażki na forum Unii Europejskiej. Wskazują, że przyczyniają się one do niszczenia szans rozwojowych Polski oraz konkurencyjności jej gospodarki i rolnictwa. 

Wiceprezes PiS, Patryk Jaki, zwrócił uwagę, że dzień po polskiej prezydencji w Unii Europejskiej rozszerzono radykalne oddziaływanie tzw. Zielonego Ładu, rozszerzając o 90 proc. redukcję emisji CO2, która najbardziej uderzy w Polskę.

Dodał, że mimo obietnic, nie wycofano się z zakazu sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku. Patryk Jaki wskazał także m.in. na przykład nieskutecznego blokowania umowy Unii Europejskiej z Mercorsurem.

– Za naszych czasów była mniejszość blokująca i ten projekt nie został przyjęty. Teraz Donald Tusk dochodzi do władzy i okazuje się, że mniejszości blokującej już nie ma, pomimo tego, że on twierdził, iż ten układ z Niemcami daje nam jakąś przewagę. Zniszczenie naszego rolnictwa to jest więc kolejny element. Dalej, bezpieczeństwo, czyli pakt migracyjny. Również za czasów naszych rządów Rada nie przegłosowała paktu migracyjnego, a teraz został on przegłosowany. Donald Tusk twierdził, że potrafi dzięki temu układowi z Niemcami wiele zdziałać. Okazało się jednak, że pakt migracyjny został przyjęty i nawet jeżeli będzie zwolnienie roczne, to to tak naprawdę nic nie zmienia, dlatego że w kolejnym roku będzie można przydzielić Polsce na przykład dwa razy tyle imigrantów, bo pakt migracyjny w taki sposób jest skonstruowany – mówił Patryk Jaki.

Wiceprezes PiS, Tobiasz Bocheński, ocenił, że dwa lata rządów Donalda Tuska w temacie spraw europejskich to jedna wielka mistyfikacja i porażka.

– Wszystkie rzekome osiągnięcia to są projekty Ursuli von der Leyen, pod którymi podpisuje się Donald Tusk. Mechanizm SAFE dotyczący obronności to nie jest ani jego pomysł, ani jego wykonanie. Kiedy mówimy o zapędach Ursuli von der Leyen, czyli o: centralizacji Unii; wykraczaniu poza traktaty europejskie; budowaniu superpaństwa poprzez zaciąganie wspólnego długu; wprowadzaniu mechanizmu warunkowości, czyli mechanizmu, który ma powodować, że pieniądze do państw unijnych będą płynęły tylko wtedy, kiedy taka będzie wola polityczna, a jak Komisji Europejskiej się coś w jakimś kraju nie będzie podobało, to ten strumień pieniędzy zostanie zatrzymany – rząd Polski w tych sprawach nie ma nic do powiedzenia – podkreślił Tobiasz Bocheński.

Europoseł ocenił, że dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której polski rząd siedzi pod płaszczem Ursuli von der Leyen i stara się nie wychylać. Za to wszystko – jak dodał – zapłacimy my jako Polacy i będzie nas to kosztowało zarówno gospodarczo, jak i politycznie.

RIRM

drukuj