fot. flickr.com

Epidemia próchnicy wśród polskich dzieci

Samorządy mogłyby podpisywać umowy z prywatnymi gabinetami stomatologicznymi, w których leczono by zęby dzieci ze szkół na ich terenie. Za usługę płaciłby NFZ – taki sposób na walkę z próchnicą u dzieci zaproponowała premier Ewa Kopacz. Prawo i Sprawiedliwość powraca z kolei do pomysłu utworzenia gabinetów stomatologicznych w szkołach.

W Polsce mamy do czynienia z epidemią próchnicy u dzieci. Zepsute zęby ma ponad 85 proc. 6-latków i 95 proc. 18-latków. Premier Ewa Kopacz twierdzi, że nie oszczędza na leczeniu dzieci, a problemem jest brak stomatologów. Szefowa rządu przedstawiła też pewne rozwiązania: chce, aby siły połączyły samorządy, które odpowiadają za szkoły, resort zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Jeśli ktokolwiek ma swój prywatny gabinet, to w tym gabinecie w określonych godzinach dzieci będą przyjmowane przez panią doktor, z którą samorząd podpisuje umowę albo wynajmuje gabinet, który jest urządzony w tej szkole, a płaci za każdą usługę NFZ. Czyli taka wiązana transakcja – pójść do gabinetu stomatologicznego – powiedziała premier Ewa Kopacz.

Kopacz zapowiedziała także, że będzie apelować do samorządów, by przynajmniej w ramach profilaktyki podpisywały umowy ze stomatologami.  Dzięki nim lekarz dokonywałby przeglądów i lakowania zębów dzieci. W całej sprawie niepokoi także fakt – jak wynika z danych Naczelnej Rady Lekarskiej – że 51 na 314 powiatów nie ma podpisanej umowy z NFZ na realizację świadczeń ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży.

Z apelem w sprawie walki z epidemią próchnicy zwrócił się do rządu Rzecznik Praw Dziecka. Swoje propozycje na rozwiązanie problemu przedstawiło na początku lipca podczas konwencji w Katowicach Prawo i Sprawiedliwość.

– Tutaj będzie stworzony specjalny program opierający się na współpracy Ministerstwa Zdrowia i MEN, w którym zasadą obowiązkową dla wszystkich szkół będzie uruchomienie na terenie szkół gabinetów medycznych – przede wszystkim stomatologicznych – podkreślił Sławomir Kłosowski.

Jednak próchnica to nie jedyny problem najmłodszych. Ponad 70 proc. dzieci ma wady postawy. Z roku na rok pogarsza się także sytuacja dzieci w ochronie zdrowia.

– 24 proc., czyli co czwarte dziecko w Polsce wymaga stałej opieki  lekarskiej, a jak się idzie z dzieckiem do specjalisty – neurologa dziecięcego, kardiologa – to trzeba iść prywatnie, a rodziny o niskich dochodach nie będą z tego korzystały – czeka się więc rok w kolejce – zwróciła uwagę prof. Józefa Hrynkiewicz, poseł PiS.

Rząd do tej pory nie podjął żadnych konkretnych działań.

Przed tymi dziećmi jest jeszcze całe życie. Jest jeszcze praca zawodowa. Z jakim zdrowiem, z jakim kapitałem zdrowotnym te dzieci wchodzą w życie – dzieci źle żywione, dzieci chore nie mające odpowiedniej opieki medycznej? – pyta prof. Józefa Hrynkiewicz.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj