fot. mpips.gov.pl

E. Rafalska: W resorcie nie toczą się prace nad wypowiedzeniem konwencji antyprzemocowej

W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie toczą się prace nad wypowiedzeniem konwencji antyprzemocowej – poinformowała minister Elżbieta Rafalska.

Kontrowersyjny dokument został przyjęty za rządów koalicji PO-PSL. Będący wtedy w opozycji PiS krytykował te działania, podnosząc, że konwencja godzi w tradycyjny model rodziny i przemyca do polskiego porządku prawnego ideologię gender.

Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Europa, mówi, że należy zwracać uwagę rządzących na szkodliwość tej regulacji i zagrożenia, jakie niesie. Wskazuje ona jednak, że obecnie wypowiedzenie konwencji mogłoby wzmocnić już i tak bardzo silny atak na Polskę.

Wydaję mi się, że ta konwencja powinna być wypowiedziana. To jest oczywiste. Natomiast nie wszystko możemy robić od razu. Myślę, że rząd czeka na odpowiedni moment, ale jednocześnie potrzebna jest pewna presja społeczna. Tymczasem w tej chwili, ponieważ nie realizujemy zapisów tej konwencji w pełni i wiadomo, że przy obecnym układzie to się nie stanie, w związku z tym można to odkładać na później. Konwencja ta jest niebezpieczna. Zgłaszaliśmy to wiele razy. Byłoby lepiej, gdyby została wypowiedziana, natomiast w momencie kiedy jest totalny atak na Polskę, trzeba iść punkt po punkcie – wskazuje Ewa Kowalewska.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została zaprezentowana w 2011 r. Trzy lata później weszła w życie. W naszym kraju od początku budziła kontrowersje; przytaczano m.in. argumenty o jej niezgodności z konstytucją. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała w 2015 r.

 

RIRM

drukuj