fot. Nasz Dziennik/Robert Sobkowicz

E. Rafalska: Nie zawahamy się znowelizować ustawy o handlu w niedzielę, jeśli wystąpi taka potrzeba

Rząd nie zawaha się znowelizować ustawy ograniczającej handel w niedzielę, jeśli taka potrzeba wystąpi – mówiła minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska. Z kolei minister finansów Teresa Czerwińska nie obawia się skutków ustawy dla obrotów i dochodów podatkowych.

Na konferencji prasowej poświęconej Pracowniczym Planom Kapitałowym minister finansów Teresa Czerwińska oraz minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska były pytane, czy są jakieś szacunki, dotyczące skutków wejścia w życie ustawy ograniczającej handel w niedzielę i czy rząd dopuszcza nowelizację tej ustawy, w związku z kolejnymi pomysłami na obchodzenie jej.

„Będziemy się przyglądać, jaki wpływ (ustawa – PAP) będzie miała na obroty i dynamikę dochodów podatkowych” – odpowiedziała Teresa Czerwińska.

„W wielu krajach tego typu ograniczenie obowiązuje, w związku z tym, nie prowadząc większych wywodów makroekonomicznych, nie obawiałabym się tego typu efektu” – dodała.

„Jeżeli taka potrzeba wystąpi, nie zawahamy się i będziemy nowelizować te ustawę, ale póki co współpracujemy z Państwową Inspekcją Pracy i pracujemy nad wspólnymi interpretacjami i przepisami” – zaznaczyła Elżbieta Rafalska.

Ubolewała zarazem, że „przepisy jeszcze nie obowiązują, a wszyscy już główkują, jak te przepisy obejść”.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele zakłada, od 1 marca 2018 r. w każdym miesiącu będą dwie niedziele handlowe – pierwsza i ostatnia. Od 1 stycznia 2019 roku będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu – ostatnia, a od 1 stycznia 2020 roku będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku.

Od 2020 roku będą tylko: dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą i cztery dodatkowo – ostatnie niedziele: stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia.

Ustawa zawiera zarazem cały katalog wyłączeń spod tego zakazu.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy – kara ograniczenia wolności.

PAP/RIRM

drukuj