fot. flickr.com

„Nasz Dziennik”: Nie poddawajmy puszczy

Ministerstwo Środowiska przesłało już do Komisji Europejskiej odpowiedź na stanowisko unijnego trybunału ws. wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. W dokumencie zamieszczono opis sytuacji i dowody na to, że leśnicy usuwają chore drzewa tylko w sytuacji zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego.

Jak podał „Nasz Dziennik” pismo może mieć pozytywny wpływ na mający wkrótce zapaść wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE.

Niewykluczone jednak, że unijni decydenci opowiedzą się po stronie aktywistów ekologicznych, którzy chcą, aby Puszczę Białowieską przekształcić w park narodowy i zaprzestać tam sanitarnej wycinki.

Nie można negocjować tam, gdzie są fakty, świadkowie i dowody – mówi prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.

Komisja Europejska została wprowadzona w błąd – nie wiem czy ze względów ideologicznych czy ze względów ambicjonalnych. Za wszelką cenę trzeba pokazać, że tu Polska przestrzega prawa, gdyż tak rzeczywiście jest; że to Polacy zrobili te zasoby przyrodnicze na terenie Puszczy Białowieskiej dzięki swojej działalności gospodarczej w przeszłości. W tej chwili zaczęto Polskę obrażać, mówiąc że nie potrafi chronić zasobów przyrodniczych i największą formą ochrony jest nieuczestniczenie w użytkowaniu tych zasobów, więc tu nie wolno dopuścić do tego, aby zostało w majestacie prawa złamane prawo, aby zacząć negocjować tam, gdzie są fakty, świadkowie, wszystko można udowodnić – zaznacza prof. Szyszko.                                                                                                                  

Minister środowiska Henryk Kowalczyk sygnalizował w ostatnim czasie, że ws. Puszczy Białowieskiej będzie się starał znaleźć kompromis między stanowiskiem leśników a aktywistów ekologicznych.

Wskazał, że działania tam prowadzone zostaną sprawdzone pod kątem ich zgodności z prawem. Zapowiedział również, że polski rząd zastosuje się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

RIRM

drukuj