(fot.PAP)

Dwugodzinny strajk na kolei

Dziś odbędzie się dwugodzinny strajk ostrzegawczy kolejarzy w całej Polsce. Będzie trwał od godz. 7.00 do godz. 9.00.

Wczorajsze kilkugodzinne rozmowy ostatniej szansy między związkami kolejowymi a pracodawcami zakończyły się fiaskiem. Mediacje będą wznowione po zakończeniu strajku, czyli o godz. 9:00.

Strajk będzie obejmował teren całego kraju. Pociągi będą zatrzymywane nie na szlakach, ale na stacjach – poinformował Leszek Miętek.

Wypowiedź Leszka Miętka, przewodniczącego Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych

Audio MP3
Pobierz

 – Będziemy starali się na tyle, na ile to jest możliwe, sprawić, aby ten protest był jak najmniej dotkliwy dla pasażerów. Pociągi, które będą już w ruchu, nie zostaną o godz. 7.00 zatrzymane w szczerym polu, ale dojadą do najbliższej stacji lub przystanku. Tam pasażerowie będą mogli skorzystać z innych środków transportu, albo poczekać na wznowienie ruchu – zapowiada Stanisław Hrustek, szef Regionalnej Sekcji Kolejarzy NSZZ Solidarność.

Dodaje, że w dniu strajku na dworcach kolejarze będą rozdawać pasażerom ulotki, w których przepraszają za utrudnienia związane ze protestem i informują o powodach strajku.

W proteście na Śląsku wezmą udział pracownicy wszystkich spółek kolejowych, w których przeprowadzono na przełomie listopada i grudnia referendum strajkowe. To m.in. kolejarze z PKP Intercity, PKP Cargo, PKP Energetyka i Polskich Linii Kolejowych. W akcji nie wezmą udziału pracownicy Kolei Śląskich.

Powodem strajku jest odebranie kolejarzom części świadczeń przejazdowych.

– Tu nie chodzi o jakiś przywilej czy dodatek. Świadczenia przejazdowe to po prostu składnik naszej wypłaty – wyjaśnia Stanisław Kokot, rzecznik prasowy kolejarskiej Solidarności.

W sierpniu ubiegłego roku zarząd PKP i Związek Pracodawców Kolejowych podpisał bez udziału związków zawodowych porozumienia pozbawiające kolejarzy, ich rodziny oraz kolejarskich emerytów od 1 stycznia 2013 roku znacznej części ulgowych świadczeń przejazdowych. W spółkach PKP od wielu tygodni trwa spór zbiorowy. Związkowcy domagają się zachowania dotychczasowych ulg, albo 720 zł brutto podwyżki dla każdego pracownika, która miałaby im zrekompensować zmiany. 15 stycznia pracodawcy poprosili o przerwę w mediacjach do 25 stycznia. Powodem miała być chęć lepszego przygotowania się do spotkania. – Okazało się jednak, że w tym czasie pracodawcy podsuwają pracownikom do podpisu oświadczenia dotyczące ulg przejazdowych na nowych zasadach. Takim zachowaniem pracodawca sam zmusił nas do strajku – podkreśla Kokot.

Na przełomie listopada i grudnia kolejarskie związki zawodowe przeprowadziły referendum, w którym 95 proc pracowników opowiedziało się za tą formą protestu. Na Śląsku głosowanie było połączone z referendum dotyczącym generalnego strajku solidarnościowego w regionie.

* * *

KOMUNIKAT KOLEJOWYCH ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH

Szanowni Podróżni. Przepraszamy za wszelkie niedogodności związane z dzisiejszą akcją protestacyjną. Jest nam niezmiernie przykro, że staliście się Państwo swego rodzaju kartą przetargową w toczonym sporze, sporze sprowokowanym przez rząd i pracodawców w celu odwrócenia uwagi od niekompetentnego zarządzania koleją.

Przykładami takiego stanu rzeczy są m.in.: – niedawny paraliż nowo utworzonej spółki Koleje Śląskie i pozostawienie dosłownie na lodzie i mrozie tysięcy podróżnych, którzy przez kilka tygodni mieli poważne problemy komunikacyjne. – postawienie na skraju upadku spółki Przewozy Regionalne, realizującej usługi o charakterze prospołecznym, – plany redukcji sieci kolejowej i zamknięcia kilku tysięcy kilometrów linii kolejowych, – nieumiejętność wykorzystania funduszy unijnych na modernizację linii kolejowych – powolne postępy prac modernizacyjnych, uniemożliwiające skrócenie czasu przejazdów pociągów, – częste zmiany rozkładów jazdy, wywołujące dezorientację Podróżnych – zagrożenie bezpieczeństwa i groźne wypadki kolejowe – plany wyprzedaży spółek kolejowych.

Rząd i zarząd PKP zamiast rozwiązywać istotne problemy na kolei koncentruje się niestety na działaniach pacyfikacyjnych wobec pracowników. Prosimy zwrócić uwagę, że we wszystkich cywilizowanych krajach spory pracowników z pracodawcami często przybierają formę strajku (ostatnie strajki personelu naziemnego linii lotniczych, kontrolerów ruchu powietrznego itp.).

Tym, co wyróżnia tamte kraje od nas, jest fakt, że tam minister odpowiedzialny za daną branżę nie nazywa pracowników terrorystami, tylko z nimi negocjuje. My, Polscy Kolejarze, chcemy pracować w dobrze zarządzanych firmach. Mamy dość nieudolności decydentów, za których musimy się przed Państwem wstydzić. Chcemy, by Kolej była przyjazna dla Podróżnych, by pociągi były czyste i punktualne, aby na jednej trasie obowiązywał wspólny bilet niezależnie od tego, która spółka podstawia wagony. Liczymy na Wasze zrozumienie i poparcie.

Komitet Protestacyjno-Strajkowy Kolejarzy 

drukuj