fot. PAP

Duda: premier mydli oczy Polakom

Premier mydli Polakom oczy mówiąc, że nie wiedział o akcji ABW, która wkroczyła do redakcji tygodnika „Wprost” – powiedział poseł Andrzej Duda, były wiceminister sprawiedliwości.

Donald Tusk zwołał wczoraj specjalną konferencję w związku z działaniami ABW. Przekonywał, że działania prokuratury nie były konsultowane z rządem.

Były wiceszef resortu sprawiedliwości, zwraca jednak uwagę na zapis art. 3 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. Zakłada on, że ABW jest urzędem administracji rządowej a jej szef bezpośrednio podlega premierowi.

Wszelkie opowiadanie w mediach przez Donalda Tuska, że on o tej akcji nie wiedział jest mydleniem społeczeństwu oczu. Taka akcja, jak wczorajsza akcja ABW, gdzie funkcjonariusze tej służby używają wobec dziennikarzy siły, wkraczają do redakcji jednego z najbardziej znanych w Polsce tygodników, nie mogła się odbywać, bez konsultacji na najwyższych szczeblach rządowych. Nie mam żadnych wątpliwości, że działo się to wszystko pod auspicjami Donalda Tuska, że dzieje się to pod auspicjami Bartosza Sienkiewicza, ministra spraw wewnętrznych. To pokazuje jakimi metodami gotowa jest posługiwać się ta władza, żeby utrzymać się na stołkach – mówi poseł Andrzej Duda, były wiceminister sprawiedliwości.

Premier Donald Tusk nie wykluczył wcześniejszych wyborów. Mówił, że jeżeli kryzys zaufania w Polsce będzie zbyt głęboki, wcześniejsze wybory mogą być właściwą drogą. Politycy PiS-u podkreślają, że najpierw musi odejść cały rząd Donalda Tuska. Wybory mogą być przyspieszone, ale nie może ich organizować szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, powiedział poseł Andrzej Duda.

W środę ABW zażądała od redakcji „Wprost” dobrowolnego wydania nośników danych z nagraniami nielegalnych podsłuchów polityków i szefa NBP. Redakcja odmówiła. W związku z tym prokuratura zarządziła przeszukanie redakcji, chciała odebrać redaktorowi naczelnemu tygodnika laptop i pamięć USB, jednak odstąpiono od tej czynności po tym, jak do pomieszczenia weszli dziennikarze zgromadzeni w redakcji.

RIRM

drukuj