Dramat sadowników

Owoce w skupach tańsze niż przed rokiem – sadownicy są zbulwersowani. Protest do władz w sprawie niskich cen owoców wystosował Związek Sadowników RP.

Zwraca on uwagę na brak współpracy zakładów przetwórczych z rolnikami. Szef tej organizacji Mirosław Maliszewski podkreśla, ze  przemysł nie chce umów kontraktacyjnych z ceną gwarantowaną.

Rolnicy wskazują też na możliwość zmowy cenowej koncernu kapitału zagranicznego. Poseł Jan Krzysztof Ardanowski – były wiceminister rolnictwa podkreśla, że sytuacja na rynku owoców, jest w dużej mierze konsekwencją decyzji o sprzedaży zakładów owocowo – warzywnych kapitałowi zagranicznemu.

–  Właściciele zakładów są gdzieś za granicą i prowadza politykę globalną. To są koncerny dla których zakład w Polsce jest jednym z wielu, czasami może nawet marginalny i można zastosować różnego rodzaju naciski grożąc nawet wstrzymaniem skupu ponieważ w tym czasie z rolnikami w innych krajach gra się inaczej. To jest skandal, ale niestety to jest konsekwencja działań które były podejmowane – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Poseł akcentuje, że szefem głównej organizacji reprezentującej sadowników jest parlamentarzysta współrządzącego od 6 lat PSL-u, który odpowiada za rolnictwo w naszym kraju.

– Przepraszam, że to powiem, ale do kogo adresować krokodyle łzy nad sytuacją jaka jest w tej chwili. Przecież to ta partia rządzi polskim rolnictwem od 6 lat i w dużej mierze jest odpowiedzialna za to, co się dzieje zarówno na rynku owoców – w tym przypadku przemysłowych – ale również na innych rynkach rolnych. Wydaje mi sie również, że nie ma w Polsce żadnej narodowej polityki rolnej, nie ma strategii, do czego chcemy dążyć. Jest takie bałamutne zasłanianie się polityką UE – że przecież jest wspólna polityka UE to my nie musimy niczego robić. Nie ma głupszego tłumaczenia – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

RIRM 

drukuj