fot. Monika Bilska

Dr Z. Kuźmiuk: Komisja Europejska ma ograniczone możliwości

Komisja Rolnictwa w Europarlamencie wzywa Komisję Europejską do interwencji na rynku mięsa wieprzowego. Wskazuje, że marże zysku w tym sektorze są na krytycznie niskim poziomie, a pomoc państwa nie jest wystarczająca.

W wysłanym  w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego Komisja Rolnictwa PE wzywa Komisję Europejską do podjęcia „natychmiastowych inicjatyw, mających na celu złagodzenie negatywnej sytuacji i zapobiegnięciu poważnym zakłóceniom w sektorze mięsa wieprzowego”. Rosnące koszty prowadzenia hodowli, nadwyżka podaży spowodowana spadkiem popytu ze strony Chin, a także negatywny wpływ afrykańskiego pomoru świń, doprowadziły do obniżenia marży zysku na eksporcie do krytycznie niskich poziomów. W liście czytamy, że rezultatem wpływu tych czynników jest zwiększenie presji na rynek wewnętrzny, która z kolei wystawia odporność tego sektora na ekstremalną próbę.

Dr Zbigniew Kuźmiuk, europoseł Komisji Rolnictwa (Prawo i Sprawiedliwość), mówi, że dobrze, iż pojawia się apel do KE o interwencję, ale nie można zapominać, iż możliwości takiej interwencji przez tę instytucję są ograniczone.

– Komisja Europejska ma ograniczone możliwości. Tak naprawdę nie może interweniować w dosłownym znaczeniu tego słowa. Najmocniejszym instrumentem, jakim dysponuje, jest dopłata do prywatnego przechowywania. Jeżeli znalazłyby się podmioty chcące skupywać wieprzowinę, to mogą uzyskać wsparcie. Gdyby UE się zdecydowała, to mogłaby uzyskać dopłatę do tego przechowalnictwa. Kolejnym instrumentem jest promocja. Wdzięcznym rynkiem są Chiny. Z tego, co wiem, cały czas trwają rozmowy, żeby przynajmniej z tych regionów, gdzie nie występuje ASF, Chiny chciały kupować wieprzowinę – wyjaśnia europoseł.

W przypadku działań Komisji Europejskiej wykluczona jest klasyczna interwencja na rynku wieprzowiny, polegająca na skupie do magazynów.

Zuzanna Dąbrowska, Warszawa/RIRM

drukuj