fot. twitter.com/bernacinski

Dr Ł. Bernaciński: Polska klasa polityczna wystawia na pośmiewisko Rzeczpospolitą i dzieli Polaków w imię własnych interesów

Polska klasa polityczna swoje interesy przedkłada nad dobro narodu, wystawiając na pośmiewisko Rzeczpospolitą na arenie międzynarodowej, dzieląc Polaków i pokazując, że do każdej sfery życia publicznego można urządzić spór, który będzie tematem bardzo ważnym, ale jednak zastępczym dla bieżącej brudnej polityki, jaka toczy się gdzieś poza kamerami – powiedział dr Łukasz Bernaciński, członek Zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, w sobotnim programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Pogłębia się chaos w polskim sądownictwie. Spór wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego wciąż trwa, a strony zaangażowane w konflikt przerzucają się winą. Wydaje się, że sami prawnicy mają wątpliwości co do skuteczności ślubowania. Sędzia Krystian Markiewicz i sędzia Anna Korwin-Piotrowska do dziś są sędziami sądów powszechnych. Nie zrezygnowali ze swoich dotychczasowych posad, mimo rzekomego ślubowania.

– W momencie wyboru (…) powstaje obowiązek zrzeczenia się sprawowania funkcji sędziego sądu powszechnego. Natomiast sędzia Krystian Markiewicz (…) mówił wprost, że nie zrzekł się stanowiska i nie zamierza tego robić dopóki nie nawiąże stosunku służbowego, czyli dopóki nie zakończy się procedura, po której sędzia wybrany przez Sejm będzie mógł orzekać w Trybunale Konstytucyjnym. To dowodzi tego, że cała szóstka – a w szczególności dwójka będąca sędziami sądów powszechnych – ma bardzo dobrą świadomość tego, że to, co robią, jest sprzeczne z literą prawa. (…) Mogą pozostać bez żadnego stanowiska i wynagrodzenia. Nie chcą tego ryzykować, dlatego doprowadzają do sytuacji, która może skutkować odpowiedzialnością – wskazał dr Łukasz Bernaciński.

Koalicja rządowa od początku kadencji obecnego parlamentu nie wybierała kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, pomimo wakatów. Członek Zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris podkreślił, że „większość parlamentarna nie wybierała sędziów, ponieważ czekała na swojego prezydenta”.

– Plan szczęśliwie się nie powiódł. (…) Stąd zmiana stanowiska i hurtowy wybór. Polityczne przejecie Trybunału swoimi nominatami jest o tyle trudne, że Bogdan Święczkowski pozostanie prezesem TK jeszcze przez pięć lat i to on będzie wyznaczał składy orzekające w konkretnych sprawach, ponieważ w TK nie ma losowania składów. Nawet jeżeli większość uzyskaliby nominaci aktualnego rządu, wciąż kluczową władzę dla linii orzeczniczej będzie posiadał prezes. Natomiast należy liczyć się z tym, że (…) kolejnym aktem po wprowadzeniu dodatkowej czwórki sędziów do TK będzie podważenie statusu obecnego prezesa Trybunału. Wówczas na jego miejsce tymczasowo władzę będzie wykonywał sędzia z najdłuższym stażem orzeczniczym. Nie weryfikowałem tego, ale z tego, co mówili inni, będzie to sędzia Markiewicz – zwrócił uwagę gość Telewizji Trwam.

Dr Łukasz Bernaciński został także zapytany o możliwość zaistnienia sytuacji, w której będą funkcjonować dwa Trybunały Konstytucyjne. W odpowiedzi ocenił, że „podstawowym planem jest jednak przejęcie Trybunału, który istnieje od 40 lat”.

– Jeżeli faktycznie nie udawałoby się tego zrobić, to przez ostatnie 2,5 roku widzieliśmy już takie koncepcje prawno-polityczne, które ciężko byłoby sobie wymyślić nawet pisarzowi political fiction. (…) Jeżeli plan przejęcia TK się nie powiedzie, to nie stawiałbym granic naszej wyobraźni odnośnie tego, do czego może dojść – powiedział.

Członek Zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris podkreślił, że „na bazie powszechnie obowiązującego w Polsce prawa mamy możliwość rozwiązania kryzysu. Największą przeszkodą jest brak odpowiedzialności polskiej klasy politycznej”.

– Ona swoje polityczne interesy przedkłada nad dobro narodu, wystawiając na pośmiewisko Rzeczpospolitą na arenie międzynarodowej, dzieląc Polaków i pokazując, że do każdej sfery życia publicznego można urządzić spór, który będzie tematem bardzo ważnym, ale jednak zastępczym dla bieżącej brudnej polityki, jaka toczy się gdzieś poza kamerami – wskazał dr Łukasz Bernaciński.

radiomaryja.pl

drukuj