fot. TV Trwam News

Pat w Trybunale Konstytucyjnym

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce wydaje się nie mieć końca. Dr Waldemar Gontarski i prof. Bogusław Banaszak, eksperci w dziedzinie prawa, na antenie TV Trwam, próbowali odpowiedzieć na pytanie jak można go rozwiązać.

Prawnicy podczas „Rozmów niedokończonych”, które prowadził o. Dawid Wilczyński CSsR, przypomnieli genezę sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

– To wszystko jest zamiataniem po Platformie Obywatelskiej, która za wcześnie, czyli nielegalnie wybrała część sędziów Trybunału Konstytucyjnego – od tego się zaczęło. Delikatność materii związana z TK spowodowała to, że ten problem trwa do tej pory. Jednak „wyłożył się” również sam Trybunał, ponieważ nie chciał stosować ustawy, którą legalnie przyjął demokratycznie wybrany Sejm. To tak, jakby część sędziów Trybunału miała problem z zaakceptowaniem wyników ostatnich wyborów do parlamentu – powiedział dr Waldemar Gontarski, dziekan Wydziału Prawa w Londynie oraz Wydziału Administracji w Brukseli na Europejskiej Wyższej Szkole Prawa i Administracji.

Z kolei prof. Bogusław Banaszak, specjalista prawa konstytucjonalnego i prawa administracyjnego, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego, wyjaśnił na czym polega nielegalny wybór części sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

– Wybór był nielegalny, ponieważ działano w pośpiechu. Ustawa, która zezwoliła na wybór „do przodu” całej piątki zawiera następujący tekst: kandydatów może zgłaszać Prezydium Sejmu i pięćdziesięciu posłów. Natomiast dotychczas – mówił o tym regulamin sejmowy – kandydatów mogło zgłaszać Prezydium Sejmu lub pięćdziesięciu posłów. W tym pośpiechu nie zwrócono uwagi na ustawę, która wprowadziła pewną zmianę. Kto zgłosił wszystkich pięciu kandydatów? Tylko Prezydium Sejmu. Wobec tego zostali zgłoszeni niezgodnie z prawem, przyjętym w czerwcu przez Sejm, który potem wybierał tych sędziów – zaznaczył Bogusław Banaszak.

W trakcie sporu wokół Trybunału nastąpił cały szereg ustaw naprawczych – nowelizujących ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. W najnowszej ustawie, nad którą Sejm zacznie procedować od następnego tygodnia, jest nawiązanie do tego, aby pięciu nielegalnie wybranych sędziów mogło skorzystać ze stanu spoczynku, czyli zachowując przywileje finansowe bez możliwości orzekania. Takie rozwiązanie proponował w lipcu, m.in. dr Waldemar Gontarski, gość TV Trwam.

– Trybunał Konstytucyjny w wyroku, w którym powiedział, że dwóch sędziów wybranych jest bez podstawy prawnej, a trzech z podstawą prawną, ale w wadliwy sposób – w ogóle nie odnosi się do wyboru dokonanego przez Sejm VIII kadencji, ponieważ nie ma do tego kompetencji (…). TK nie jest Trybunałem nad faktami, ale nad prawem, a wybór sędziów jest faktem. Trybunałowi Konstytucyjnemu nie przysługuje prawo sprawdzania, weryfikacji prawidłowości wyboru sędziów TK. Może to zrobić tylko Sejm, który wybiera i Sejm to zrobił. Prezydent zaprzysiągł sędziów prawidłowo wybranych – podkreślił dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Na stronie Trybunału Konstytucyjnego znajduje się ogłoszenie, że jest trzech sędziów, którzy oczekują na przyjęcie ślubowania przez Prezydenta RP. Grupę pięciu sędziów wybranych w grudniu Trybunał podzielił na dwie kategorie: tych, którzy weszli na miejsce sędziów „grudniowych” wybranych przez parlament VII kadencji (według TK tu wszystko się zgadza) i tych, którzy zostali wybrani na sędziów w końcówce VII kadencji Sejmu (według TK, ci sędziowie mają oczekiwać na przydział obowiązków).

– Nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej ani w Konstytucji, ani w żadnej ustawie. Nie można sobie dzielić sędziów: tych dopuszczę, a tych nie. Prezes Andrzej Rzepliński napisał, że to wynika z wyroku. To nie wynika z wyroku, ponieważ tego nie ma w wyroku Trybunału Konstytucyjnego! Poza tym, wyrok nie stanowi prawa – akcentował prof. Bogusław Banaszak.

– Pan prof. Rzepliński nadużywa swojej władzy. Taki czyn podlega penalizacji (…). Działanie prezesa jest nielegalne –  dodał dr Waldemar Gontarski.

Konflikt narasta nie tylko wokół Trybunału, ale również wewnątrz tej instytucji.

– Nie jest tak, że cały Trybunał Konstytucyjny – ten, który faktycznie jest dopuszczany do orzekania – myśli tak, jak prezes Andrzej Rzepliński. Tak wydaje się tylko adwokatom, którzy na ostatnim zjeździe zgotowali prezesowi TK owacje na stojąco. Jakby poczytali wyroki i Konstytucję to zorientowaliby się, że co do ustawy odpowiedniej do wyroku – niekoniecznie rację ma prezes Rzepliński, tylko chociażby sędzia Julia Przyłębska, która dzisiaj jest „w mniejszości” – oznajmił dziekan Wydziału Prawa w Londynie oraz Wydziału Administracji w Brukseli na Europejskiej Wyższej Szkole Prawa i Administracji.

Dr Waldemar Gontarski mówił, że taka postawa środowiska prawniczego jest wynikiem wkradnięcia się polityki.

– W demokratycznym państwie prawnym, gdzie zasada rządów prawa zawarta jest w art. 2 Konstytucji, taka sytuacja jest to nie do pomyślenia! U mnie student nie miałby szansy być na drugim roku prawa, gdyby tak postępował – podkreślił.

– To jest tak, jakby marszałek Sejmu powiedział: a ja kilku posłów nie dopuszczę do głosowania, bo nie – dopowiedział prof. Bogusław Banaszak.

Polacy mogą być znudzeni zamieszaniem wokół Trybunału Konstytucyjnego, jednak, jak zwraca uwagę Bogusław Banaszak, taka sytuacja w państwie demokratycznym nie jest niczym nowym. Problemy z obsadzaniem sędziów Trybunału są specyfiką występującą na całym świecie.

– Prawie rok temu opóźniło się mianowanie na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego w Stanach Zjednoczonych. Prezydent USA ma prawo nominowania kandydata, później nominację ma potwierdzić Senat. Co powiedzieli senatorowie? My nie przyjmiemy żadnego kandydata nominowanego przez prezydenta Baracka Obamę (…) i przez rok był wakat na stanowisku. We Włoszech przez trzy lata nie można było obsadzić wakatu na stanowiskach sędziów TK. Na Słowacji, dwa lata temu, na pięciu kandydatów przedstawionych prezydentowi – prezydent mianował na stanowisko sędziowskie tylko jednego. Także  w Hiszpanii przez trzy lata były wakaty sędziowskie – informował profesor.

Czy jest możliwe znalezienie drogi na rozwiązanie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego?

– Moim zdaniem natychmiast trzeba przyjąć ustawę, którą zaproponowało teraz Prawo i Sprawiedliwość. Dać szansę tym, którzy są „nadwyżkowi”, aby przeszli w stan spoczynku. Wiem, że część opozycji, jak Kukiz’15 i PSL jest skłonna przyjąć takie stanowisko. Jest teraz szansa na szybkie rozwiązanie tego, co niektórzy nazywają „patem” wokół Trybunału Konstytucyjnego – zwrócił uwagę dr Waldemar Gontarski.

24 listopada br. Prawo i Sprawiedliwość złożyło kolejny projekt w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Wnosi takie nowe elementy, jak: przepis o wyborze prezesa oraz zapis o stworzeniu możliwości przechodzenia sędziów w stan spoczynku. Procedowany będzie już w przyszłym tygodniu.

Cały program „Rozmowy niedokończone” można zobaczyć [tutaj]

RIRM

drukuj