fot. TV Trwam

Dr A. Bartoszewicz: W projektach zbrojeniowych nie ma przychodu, ale jest korzyść z posiadania, czyli zabezpieczenie ochrony danej wartości majątkowej czy zasobu ludzkiego i populacji. To powinno się bezwzględnie umieć policzyć

Jeżeli chce się obalić jakiś projekt, to przedstawia się wszystkie koszty, nie pokazując w żadnym momencie korzyści z danego przedsięwzięcia. Akurat w projektach zbrojeniowych nie ma przychodu, ale jest korzyść z posiadania, czyli zabezpieczenie ochrony danej wartości majątkowej czy zasobu ludzkiego i populacji. To powinno się bezwzględnie umieć policzyć – mówił dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, na antenie Radia Maryja w czwartkowej audycji „Aktualności dnia”.

W 2022 roku Polska podpisała umowę na zakup 180 czołgów K2 wyprodukowanych w Korei Południowej. Umowa na zakup kolejnych 180 czołgów K2 miała zostać podpisana na początku września tego roku, jednak koszt polonizacji tych pojazdów liczony jest w miliardach złotych. Rozmowy wciąż trwają, a finalizacja umowy nie jest przesądzona.

– Biednym jest ten, kto zostaje w wyniku wojny bez majątku, bez zasobów i ze straconym kapitałem ludzkim, czyli ludnością, która z jednej strony zginie w wyniku wojny, a z drugiej strony wyjedzie czy opuści swój kraj, swoje państwo. Myśmy mieli już takie doświadczenie, dlatego nierozumienie relacji między kosztami a korzyściami w takich projektach jest całkowicie niezrozumiałe. Mamy oczywiście do czynienia z mechanizmem, który podważa każdą decyzję, która została podjęta, czy też była przygotowywana przez poprzedni rząd. Obecna koalicja marksistowska twierdzi, że państwo PiS-u – przez osiem lat – jest zjawiskiem nieistniejącym dla nich. Czyli będą udowadniać, że wszystko, co zostało wówczas zaplanowane jest irracjonalne, nieopłacalne i nie może być realizowane, a państwo należy tworzyć w ramach struktury państwa europejskiego, w którym oni odnajdą siebie jako decydenci i realizatorzy. W ich logice nie jest więc potrzebne ani CPK, ani port kontenerowy, ani infrastruktura związana z obronnością – tłumaczył dr Artur Bartoszewicz.

Ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie wskazał, że jeżeli chce się obalić jakiś projekt, to przedstawia się wszystkie koszty, nie pokazując w żadnym momencie korzyści z danego przedsięwzięcia.

– Oczywiście są wydatki, ale należy przyrównać to z tzw. kosztami zaniechania – czyli co będzie, jeżeli nie będziemy mieli takiego zasobu? – i wówczas porównanie tych dwóch przestrzeni daje logice analitycznej możliwość podjęcia decyzji. Tylko, że obecni decydenci nie mają wiedzy i kompetencji w tym zakresie, więc widzą tylko i wyłącznie skalę kosztu, a nie widzą skali potencjalnych korzyści czy też przychodów.  Akurat w projektach zbrojeniowych nie ma przychodu, ale jest korzyść z posiadania, czyli zabezpieczenie ochrony danej wartości majątkowej czy zasobu ludzkiego i populacji. To powinno się bezwzględnie umieć policzyć – akcentował gość Radia Maryja.

Minister finansów, Andrzej Domański, zapowiada cięcia budżetowe, co wiąże się z potężnym deficytem budżetowym państwa. Dr Artur Bartoszewicz, podkreślił, że w praktyce rozwinięcie gospodarki i wzmocnienie jej działania zajmuje lata, natomiast jej stłamszenie może zająć tylko kilka miesięcy.

– Wiąże się z tym kilka elementów. Po pierwsze, cały czas utrzymywanie zgody na płacenie ogromnego podatku przez Polaków w związku z tzw. emisją CO2, czyli ETS1 i ceny energii, które są najwyższe na świecie. Ciężko znaleźć państwo, które potrafi tak popełniać samobójstwo poprzez podniesienie cen energii. Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy gospodarstwa domowe, otrzymując ogromne rachunki za energię, ograniczają swoją konsumpcję w innych obszarach, bo nie mają pieniędzy. Jeżeli pieniądz na usługi i na dobra nie wpływa na rynek, to przedsiębiorcy nie mają komu sprzedać i ograniczają swoją produkcję – wyjaśnił ekspert.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę na zależności, że jeżeli nie ma przychodów, to nie ma dochodów, a nie ma zysków, nie ma podatków dochodowych, jeżeli nie ma transakcji na rynku, bo nie ma kupujących. Nie ma zdolności do kupowania, więc nie ma też transakcji, które były potem opodatkowane podatkiem VAT.

– To wszystko są proste relacje, które doprowadzają do stanu, w którym gospodarka polska zaczyna się kurczyć, konsumpcja maleje, inwestycje siadły, produkcja przemysłowa siadła, za tym idzie za chwilę ogromny spadek dynamiki wzrostu Produktu Krajowego Brutto i konsekwencje dla gospodarki są katastrofalne – zakończył ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Całą rozmowę z dr. Arturem Bartoszewiczem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj