fot. TV Trwam

Dr A. Bartoszewicz: Wszelkiego rodzaju wymagania ideologii Zielonego Ładu, które Europa tworzy, powodują, że biuro biznesów bardzo mocno rozważa nie tylko nieuruchomienie inwestycji, ale wręcz ucieczkę z tego obszaru

Ekonomista dr Artur Bartoszewicz mówił, że wiele biznesów bardzo mocno rozważa nieuruchamianie inwestycji w Europie, a nawet ucieczkę z tego obszaru. Powodem – jak wskazał – są m.in. wysokie wymagania dla prowadzenia działalności gospodarczej w Unii Europejskiej. Ekonomista ocenił też, że wstrzymanie się z inwestycją w Polsce przez Intel jest niekorzystnym sygnałem z punktu widzenia wizerunkowego.

W tym tygodniu resort cyfryzacji poinformował, że Intel zmienia plany inwestycyjne związane z budową planowanych dotychczas fabryk półprzewodników w Niemczech i Polsce. Projekt zostaje wstrzymany do 2026 r. Decyzja ma wynikać z pogarszającej się globalnej sytuacji finansowej amerykańskiej firmy.

Ekonomista dr Artur Bartoszewicz – odnosząc się do tego przypadku – wskazał na coraz trudniejsze warunki gospodarowania w Europie. W Polsce są to m.in. koszty energii i pracy – zauważył ekspert. Negatywnym czynnikiem – jak podkreślił – są także regulacje na poziomie Unii Europejskiej.

– Wymagania, które stawiane są w Europie dla prowadzenia działalności gospodarczej, biznesu, sprawozdawczość z GPDO, wszelkiego rodzaju wymagania ideologii Zielonego Ładu, które Europa tworzy, powodują, że biuro biznesów bardzo mocno rozważa nie tylko nieuruchomienie inwestycji, ale wręcz ucieczkę z tego obszaru. W zeszłym roku niemiecka izba handlowa przeprowadziła badania w gospodarce Niemiec, co do przyszłości przedsiębiorstw i 32 proc. przedsiębiorstw zapowiedziało przygotowanie do wyprowadzenia się, bądź też już podejmuje działania, wyprowadzając się z Europy ze względu właśnie na rosnące koszty – wskazał dr Artur Bartoszewicz.

Ekonomista ocenił też, że wstrzymanie się z inwestycją w Polsce przez Intel jest niekorzystnym sygnałem z punktu widzenia wizerunkowego. Może pokazywać innym inwestorom, że rynek nie do końca jest stabilny bądź też może sygnalizować niepewność jutra – dodał dr Artur Bartoszewicz.

RIRM

drukuj