źródło: Artur Bartoszewicz

[TYLKO U NAS] Dr A. Bartoszewicz: Po raz pierwszy pojawiła się szansa na transformację Śląska; to ogromne wyzwanie

Transformacja Śląska jest ogromnym wyzwaniem. Jest ogromna szansa na to, żebyśmy po raz pierwszy transformowali Śląsk i spowodowali, że region ten znajdzie swój nowy cel, którym nie będzie już węgiel, a nowy szyld, z którego mieszkańcy też będą dumni – powiedział dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W czwartek przedstawiciele rządu oraz związkowcy uzgodnili treść umowy społecznej, która zawiera szczegóły transformacji górnictwa węgla kamiennego. Zostanie ona parafowana 28 kwietnia.

– Transformacja Śląska jest ogromnym wyzwaniem. To nie tylko kwestia zamknięcia kopalń. To także kwestia tego, jak ludzie mają odnaleźć się w nowej rzeczywistości, kiedy odchodzą od wieloletniej tradycji, zachowań społecznych, tkanki, która ich łączyła. (…) Najbardziej przerażająca była pierwsza rozmowa, kiedy jedna osoba ze strony rządowej powiedziała mi, że oni mają proste rozwiązanie – idą alternatywne źródła energii i w tym obszarze będą miejsca pracy dla górników. Oni będą budować wiatraki, pracować przy fotowoltaice w całej Europie. (…) Mamy jednak szukać rozwiązań, które spowodują, że wytworzone zostaną miejsca pracy z nowymi technologiami i górnictwo będzie trwało dopóki będzie można je łączyć z systemem energetycznym, a przede wszystkim trzeba dbać o ludzi – zaznaczył dr Artur Bartoszewicz.

Ekonomista powiedział, że „takie myślenie spowodowało, że udało się przekonać stronę rządową do zbudowania specjalnego funduszu transformacji Śląska, a region ten musi być transformowany”.

– Nie sztuką jest zamknąć coś i uznać, że nic się nie stało. Mieliśmy już transformację po 1989 roku. Wówczas rządzący powiedzieli, że nieistotne są PGR-y, nieistotni są ludzie i to są tak zwane koszty transformacji. Uwielbiam ekonomistów, którzy mówią o nie swoich kosztach. Gdyby oni mieli ponieść takie koszty, optyka byłaby zmieniona. (…) Wszystko jednak zależy od Komisji Europejskiej, czy ona ratyfikuje nam mechanizmy pomocowe, a także od tego, czy strona rządowa dotrzyma umowy – wskazał gość Radia Maryja.

– Jest ogromna szansa na to, żebyśmy po raz pierwszy transformowali Śląsk i spowodowali, że region ten znajdzie swój nowy cel, którym nie będzie już węgiel, a nowy szyld, z którego mieszkańcy też będą dumni – dodał.

Dr Artur Bartoszewicz zwrócił uwagę na to, że „górnik to specyficzny zawód, w którym przez cały tydzień ktoś jest brudny, ale w niedzielę nakłada mundur i pióropusz”.

– Ci ludzie są dumni i nie można ich złamać oświadczeniem, że wszystko zamykamy i udajemy, że się nic nie stało. To są korzenie, relacje, mechanizmy tworzące ten region. Szacunek do tego to podstawa procesu negocjacyjnego. Reszta to narzędzia – podkreślił ekonomista.

Cała rozmowa z dr. Arturem Bartoszewiczem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj