dr A. Bartoszewicz - fot. archiwum prywatne

Dr A. Bartoszewicz o KPO i Zielonym Ładzie: Mamy do czynienia z próbą przekupienia państw członkowskich, by realizowały absurdalną ideę, która doprowadza do wytworzenia państwa federalnego opartego na idei komunistycznej

De facto mamy do czynienia z próbą przekupienia państw członkowskich, by realizowały absurdalną ideę, która doprowadza do wytworzenia państwa federalnego opartego na idei komunistycznej, bo Manifest z Ventotene Altiero Spinellego i Ernesto Rossiego jest tym, co staje się podstawą UE, a nie idee Schumana (…). Europejski Zielony Ład de facto zmniejsza konkurencyjność Europy, a za chwilę ostatecznie dotknie naszej gospodarki, którą zdewastuje i spowoduje, iż nasze marzenia rozwojowe zostaną zdruzgotane. Mechanizm KPO jest rozwiązaniem, które jeśli zostanie zaimplementowane w modelu, jaki został podpisany do realizacji przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, a który dziś jest kontynuowany przez obecny rząd bez żadnej refleksji i przenegocjowania, to będzie to irracjonalne dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – mówił dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Minęło już ponad 100 dni, odkąd do władzy doszedł nowy rząd pod kierownictwem Donalda Tuska. Rząd „Koalicji 13 grudnia” jeszcze w czasie kampanii wyborczej zapowiadał zrealizowane 100 obietnic na 100 pierwszych dni sprawowani władzy. Ostatecznie udało się zrealizować jedynie kilka z nich.

Jedna z obietnic dotyczyła podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy złotych. Projekt w tej sprawie zgłosiła w marcu Konfederacja, aby rządowi Donalda Tuska dać szansę na realizację własnej obietnicy. Posłowie koalicji rządzącej zagłosowali jednak przeciwko własnej obietnicy. Rząd Donalda Tuska cały czas przekonuje, iż do tej pory nie był w stanie realizować własnych obietnic, gdyż rząd Zjednoczonej Prawicy miał zostawić budżet w opłakanym stanie.

– To nie jest prawdą, że rząd zastał budżet w opłakanym stanie. W praktyce sytuacja finansów publicznych jest w dobrej kondycji. To, w jaki sposób zostaną zrealizowane dochody budżetowe, będzie wynikiem dynamiki rozwoju gospodarczego oraz tego, czy uda się spowodować między innymi – także dzięki zapowiadanym środkom z UE – to, że dojdzie do zdynamizowania rozwoju gospodarczego, który de facto zadecyduje o wpływach z VAT i podatków dochodowych. Na pewno będzie trudniej z uwagi na to, że następuje wyhamowanie inflacji, a więc czynnik korzystny dla rządu nie będzie realizowany. To, iż rząd decyduje się na nierealizowanie obietnic wyborczych, jest tylko i wyłącznie czystą kalkulacją polityczną, dlatego że każde z ugrupowań tworzących rząd koalicyjny walczy o swój elektorat, o realizację własnych obietnic. Tzw. 100 konkretów na 100 pierwszych dni rządu nie jest programem wyborczym dla całej koalicji, chociaż premier Donald Tusk powołał się na to w expose, więc teoretycznie powiedział, iż to będzie realizowane, ale w praktyce wszystko wymaga uzgodnienia koalicyjnego. Każde ugrupowanie ma swoje oczekiwania i niełatwo jest zapewnić realizację tego typu obietnic w takiej strukturze. Zrealizowania obietnic, które są kluczowe, możemy spodziewać się pod koniec kadencji, a nie teraz – mówił dr Artur Bartoszewicz.

Polska cały czas nie otrzymała środków z Krajowego Planu Odbudowy. Część polskiej sceny politycznej przekonuje, że program nie jest dla nas korzystny i przyniesie więcej szkód niż pożytku.

– KPO wiąże się z realizacją zobowiązań wynikających z Europejskiego Zielonego Ładu, co jest dla nas destrukcyjne. De facto mamy do czynienia z próbą przekupienia państw członkowskich, by realizowały absurdalną ideę, która doprowadza do wytworzenia państwa federalnego opartego na idei komunistycznej, bo Manifest z Ventotene Altiero Spinellego i Ernesto Rossiego jest tym, co staje się podstawą UE, a nie idee Schumana. Mamy do czynienia z całkowitym odejściem od wyobrażenia na temat UE, jakie mieliśmy, gdy głosowaliśmy nad akcesją do Wspólnoty. Dzisiaj Europejski Zielony Ład jest kosztem dewastującym nie tylko sektor rolniczy i żywnościowy – a przecież z tego powodu mamy protesty – ale również pozostałe sektory gospodarki. Europejski Zielony Ład de facto zmniejsza konkurencyjność Europy, a za chwilę dotknie ostatecznie naszej gospodarki, którą zdewastuje i spowoduje, iż nasze marzenia rozwojowe zostaną zdruzgotane. Mechanizm KPO jest rozwiązaniem, które jeśli zostanie zaimplementowane w modelu, jaki został podpisany do realizacji przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, a który dziś jest kontynuowany przez obecny rząd bez żadnej refleksji i przenegocjowania, to będzie to irracjonalne dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – zaakcentował ekonomista.

Rolnicy protestują niemalże w całej Unii Europejskiej, sprzeciwiając się zapisom Europejskiego Zielonego Ładu. Pewnej części społeczeństw europejskich wydaje się, że rolnicy przesadzają, a sam Zielony Ład wcale nie jest taki zły. Tymczasem Europejski Zielony Ład spowoduje po prostu ubóstwo przeciętnej europejskiej rodziny.

– Nie da się zrealizować tego wszystkiego, co jest zapisane w Europejskim Zielonym Ładzie. Skutek będzie taki, że Polacy skończą jako bezdomni, bez aut i bez ojczyzny oraz narodu. To wszystko czeka nas przez implementację Europejskiego Zielonego Ładu. Rzecz nie tyczy się nawet tylko aut spalinowych, ale to są dyrektywy i rozporządzenia dotykające tego, jak mamy dostosować swoje mieszkania czy domy do wymagań środowiskowych i energetycznych. To są niewykonalne absurdy. Koszt związany z implementacją tych rozwiązań jest tak ogromny, że jest po prostu nierealny do zrealizowania. To nawet nie jest kwestia gry o to, iż można to rozłożyć w czasie. To jest po prostu niewykonalne, bowiem polska gospodarka nie jest w stanie wytworzyć niezbędnych środków. Każde gospodarstwo domowe bezpośrednio odczuje skutki Europejskiego Zielonego Ładu. Ostatecznie dojdziemy do tego, iż utracimy swoją własność, bo okaże się, że nie będzie można mieszkać w nieruchomości, której jesteśmy właścicielami – powiedział nasz rozmówca.

Obecny rząd z jednej strony mówi o szerokorozumianej ochronie środowiska, ale z drugiej strony wstrzymuje wszystkie kluczowe inwestycje – budowa CPK czy elektrowni atomowych.

https://twitter.com/MacVVilk/status/1770686603285160268

Wystarczy spojrzeć na zachowanie pełnomocnika rządu ds. CPK, Maciej Laska, oraz wypowiedź premiera Donalda Tuska w sprawie rzekomych ekspertyz podważających zasadność projektu CPK, które – jak się okazało – nie istnieją, bo wszystkie ekspertyzy wskazują na konieczność budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

– Problem polega na tym, że ideologia zapanowała nad racjonalnością gospodarczą. Nie szacuje się rzeczywistej korzyści strategicznej przez realizację danych projektów, tylko idzie się w prostą narrację ideologiczną – jeśli jakaś idea powstała za czasów poprzedniego rządu, to nie można jej realizować. Niestety, wielu polityków próbuje wymazać ostatnie osiem lat z historii Rzeczypospolitej. To jest absurdalne. Nigdy w historii nie mieliśmy takiego podejścia. Nawet okres komunizmu, w którym nie byliśmy państwem wolnym i suwerennym, nie został wymazany z historii, a ostatnie osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy jest wymazywane przez część polityków, którzy obecnie rządzą. To pokazuje zaburzenia w ciągłości państwa, ale i logice rozwojowej. To jest niebezpieczne, dlatego że duże projekty muszą być realizowane, a implementacja Europejskiego Zielonego Ładu musi być zatrzymana. My jesteśmy gospodarką, która potrzebuje rozwoju, ale nie potrzebuje zbędnych kosztów. Kalkulacja wynikająca z naszych możliwości oraz etapu rozwojowego, na którym jesteśmy, musi być brana pod uwagę. Nie możemy być zakładnikami absurdalnej ideologii, która jest oderwana od rzeczywistości, bo ktoś dla zasady coś chce zrobić i nam to narzuca. Jako społeczeństwo musimy się temu sprzeciwić, a Zielony Ład powinien być w Polsce po prostu wypowiedziany całkowicie. Jesteśmy w stanie sami realizować szereg dostosowań środowiskowych, ale na bazie ochrony swoich zasobów i swojego potencjału, a nie w sposób degradujący polską gospodarkę i nasze społeczeństwo – wskazał dr Artur Bartoszewicz.

Rząd „Koalicji 13 grudnia” zapowiedział postawienie prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego, przed Trybunałem Stanu. W przestrzeni politycznej i medialnej pojawiają się głosy sugerujące, że ma to być pierwszy krok w kierunku wprowadzenia w Polsce waluty euro.

– Istnieje ryzyko, że w momencie kiedy prezesem NBP zostanie zwolennik euro, to ten proces przyspieszy. Wtedy okazałoby się, iż ostatnia przestrzeń wolności, jaką jest polityka pieniężna, zostanie całkowicie zdegradowana i oddana. Staniemy się wówczas państwem całkowicie poddanym i niesuwerennym w ramach federalnej Unii Europejskiej. Nie możemy sobie na to pozwolić. Podważanie działań prezesa NBP jest sprzeczne z podstawową logiką, jaką jest traktowanie banku centralnego jako instytucji niezależnej. Politycy nie powinni mieszać się w ten proces. Jako ekonomiści bardzo często dyskutowaliśmy i nie zgadzaliśmy się z różnymi działaniami prezesa NBP, ale to jest normalna dyskusja ekonomiczna. Nie można zniewalać banku centralnego, bo za to zapłaci każdy następny prezes NBP, bo okaże się, iż nie będzie można zrealizować wielu rzeczy, które są w instrumentach banku centralnego. Skala oskarżeń, które padły, pokazują, iż próbuje się odebrać bankowi centralnemu podstawę prerogatywy wykonywania interwencji na otwartym rynku. To myślenie, które oczywiście ma charakter zemsty politycznej, jest niezwykle niebezpieczne. Jeśli politycy zaczną mieszać w polityce pieniężnej, to skończy się to katastrofą gospodarczą – podsumował ekonomista.

Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl