fot. PAP

Donald Tusk na fali obietnic

Premier Donald Tusk przekonuje, że za 7-9 lat Polska dogoni średnią europejską i wtedy liczba osób wyjeżdżających za granicę spadnie. To jednak za ich rządów z Polski wyjechało najwięcej osób, i jak alarmują specjaliści może nas czekać kolejna fala emigracji. Według różnych danych na emigracji przebywa już 2 mln 700 tys. Polaków. 

Najwięcej osób wyjechało w latach 2006- 2007. Coraz więcej Polaków decyduje się pozostać za granicą na stałe. O emigracji myślą coraz młodsi Polacy. Aż 70 proc. tegorocznych maturzystów rozważa wyjazd za pracą. Demografowie biją na alarm.

– Jeżeli spodoba mi się tu i uznam, że nie potrzebuje zawodu, żeby pracować tam, to faktycznie zostanę – mówi Magdalena, maturzystka z XII Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni.
– Zdecydowałam się na wyjazd za granice, bo chce zarobić na studia – mówi Ania, maturzystka z XII Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni.

Tymczasem skala bezrobocia w Polsce nie maleje, a koszty życia ciągle rosną. Za granicą natomiast, Polacy mogą liczyć na kilkukrotnie wyższe stawki, pełne ubezpieczenie, świadczenia socjalne na dzieci i rodzinę.

Rząd nie wiele jednak robi, aby zatrzymać falę emigracji, a tych którzy wyjechali zachęcić do powrotu. Skutki takiej polityki dla polskiej gospodarki będą opłakane – uważa ekonomista dr Marian Szołucha.

To przyczyni się do pogłębienia pełzającego kryzysu demograficznego, a to starzenie się społeczeństwa spowoduje niższy wzrost gospodarczy, rozjechanie się nożyc wydatków i dochodów państwa. Przecież do ZUS państwo musi co roku dopłacać kilkadziesiąt miliardów złotych – zaznacza ekonomista.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj