Piłka nożna. Robert Lewandowski zaprezentowany w Chicago Fire  

We wtorek Robert Lewandowski odbył swój pierwszy trening wraz z kolegami z nowej drużyny – Chicago Fire. Po skończonej sesji odbyła się konferencja prasowa, w której wziął udział polski napastnik wraz z trenerem zespołu – Greggiem Berhalterem.


Tak o nowym nabytku wypowiadał się trener ,,Men in Red”:

„To historyczny dzień nie tylko dla Chicago Fire, ale też dla całego miasta i MLS. Robert Lewandowski strzelił w ostatnich piętnastu latach najwięcej goli w ligach TOP 5 Europy, jest trzecim najlepszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów, To wielki transfer dla naszego klubu. Jesteśmy podekscytowani, że udało nam się zakontraktować Roberta” – mówił trener Chicago Fire.

Gregg Berhalter odniósł się również do pozaboiskowych aspektów współpracy z kapitanem reprezentacji Polski.

„To nie tylko niesamowity gracz, ale też cudowny człowiek. Bardzo spokojny i zmotywowany. Nie gra się tak długo na tak wysokim poziomie, nie będąc absolutnym topowym profesjonalistą. Cieszymy się, że jest tu z nami” – zaznaczył.

Po wypowiedziach trenera przyszedł moment na sesję pytań kierowanych do Roberta Lewandowskiego.

„Jestem szczęśliwy, że dołączyłem do Chicago Fire. To nowy rozdział w mojej karierze. Wierzę, że będziemy wygrywali nie tylko mecze, ale też trofea” – podkreślił na wstępie napastnik.

Zapytany o przyczyny przenosin z Europy na inny kontynent. Lewandowski odpowiedział w następujący sposób:

„To była trudna decyzja dla mnie i dla rodziny, żeby się wyprowadzić. Jednak nie wyobrażam sobie pracy w innym klubie poza Barceloną, więc stąd decyzja, że kolejnym krokiem będzie coś poza Europą i oczywiście niełatwo jest wyjść poza rodzimy kontynent, ale z drugiej strony nasze życie się zmienia. To jest nowe doświadczenie, mam nadzieję, że dla mnie i dla mojej rodziny będzie to nowy rozdział, z którego będziemy się cieszyć” – wskazał 38-latek.

Podczas konferencji padło również pytanie odnoszące się do potencjalnego debiutu Lewandowskiego w nowym zespole w zbliżającym się meczu przeciwko Vancouver Whitecaps, mającym się odbyć 17 lipca.

„Pewnie znajdę się w składzie, ale wszystko pewnie będzie zależało jeszcze, jak będę się czuł. Na pewno potrzebuję jeszcze trochę czasu na adaptację, więc wszystko będziemy robili krok po kroku, żeby był odpowiedni moment” – mówił Lewandowski.

Najważniejszym pytaniem z perspektywy kibiców reprezentacji Polski było to tyczące się przyszłości doświadczonego snajpera w kadrze narodowej.

„Na dziś nie podjąłem żadnej decyzji, bo też nie musiałem jej podejmować. Głównie skupiałem się na dołączeniu do nowego klubu. Myślę, że po paru tygodniach grania i życia w Chicago będę miał więcej odpowiedzi na swoje wewnętrzne pytania. Więc na dziś tego nie rozważałem. Najważniejsze jest to, żeby zobaczyć, jak się czuję i jak to nowe życie będzie wyglądać, a pewnie później zacznę myśleć o innych sprawach”  podsumował Lewandowski.

Najbliższe mecze Chicago Fire odbędą się 17 oraz 23 lipca. Drużyna ,,Lewego” najpierw zmierzy się z Vancouver Whitecaps, a następnie z Interem Miami. Według słów polskiego napastnika najprawdopodobniej do jego debiutu w nowej drużynie dojdzie w meczu z ,,The Herons”.

Sport.RIRM

drukuj