fot. PAP/EPA

Donald Trump spotka się z Benjaminem Netanjahu

Po kolejnych nalotach w Strefie Gazy, premier Benjamin Netanjahu wyrusza do Stanów Zjednoczonych, by spotkać się z Donaldem Trumpem. W Katarze rozpoczęła się kolejna runda rozmów pokojowych. Na razie bez przełomu.

Co najmniej 38 Palestyńczyków zginęło w Strefie Gazy w wyniku intensywnych nalotów izraelskiego lotnictwa.

Celem były domy mieszkalne i składy broni Hamasu. Tylko w Chan Junis izraelska armia zaatakowała około 130 obiektów, wzywając wcześniej mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji. Nie wszyscy zdołali uciec.

– Obudził nas dźwięk eksplozji. Przybiegliśmy na miejsce. Zobaczyliśmy, że ten dom został trafiony – mówił jeden z mężczyzn.

 – To masakra w każdym tego słowa znaczeniu. Jesteśmy cywilami, nie chcemy mieć nic wspólnego z tą wojną – wskazał Palestyńczyk.

Całkowita liczba ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy przekroczyła już 57 tysięcy osób. W Katarze rozpoczęła się kolejna runda negocjacji pokojowych.

– Pracujemy nad osiągnięciem porozumienia – oznajmił premier Izraela.

Propozycja zakłada 60-dniowy rozejm, uwolnienie połowy z ok. 20 pozostających przy życiu zakładników i negocjacje dotyczące trwałego zakończenia wojny.

Benjamin Netanjahu podkreślił, że nie zgodzi się na zawieszenie broni, które pozwoli Hamasowi na przetrwanie. Udał się z wizytą do Stanów Zjednoczonych.

– To okazja, aby rozszerzyć krąg pokoju daleko poza to, co mogliśmy sobie wcześniej wyobrazić – powiedział izraelski premier.

Donald Trump i Benjamin Netanjahu mają się spotkać w Białym Domu dziś o godz. 18.30 czasu waszyngtońskiego, 30 minut po północy w Polsce.

– Pracujemy nad wieloma rzeczami z Izraelem – zwrócił uwagę Donald Trump.

W nocy izraelskie wojsko uderzyło także w pozycje rebeliantów Huti w Jemenie. Zaatakowano trzy porty, elektrownię i porwany statek Galaxy Leader używany przez Huti jako stacja radarowa.

Władze Izraela podkreśliły, że wszystkie te obiekty były wykorzystywane do ataków na Izrael i światową żeglugę. Huti odpowiedziało atakiem.

– Nasze operacje wsparcia będą kontynuowane, dopóki agresja na Gazę nie ustanie – podsumował Yahya Sarea, jemeński oficer.

Rebelianci wystrzelili w kierunku Tel Awiwu pocisk balistyczny. Izrael poinformował o przechwyceniu rakiety.

TV Trwam News

drukuj