fot. PAP/Darek Delmanowicz

Do końca roku znikną kontrole na granicach strefy Schengen?

Do końca tego roku mają zniknąć tymczasowe kontrole na granicach w strefie Schengen. Tak zakłada plan przyjęty przez Brukselę.

Z szacunków Komisji Europejskiej wynika, że upadek Schengen kosztowałby unijną gospodarkę od 5 do 18 mld euro rocznie.

W przypadku Polski mogłyby to być nawet pół miliarda euro. Kontrole w związku z falą nielegalnej migracji przywróciły m.in. Szwecja czy Niemcy. Europoseł Tomasz Poręba podkreśla, że UE musi zmienić politykę wobec uchodźców.

– Nie jest problemem zamykanie granic, ale zmiana filozofii traktowania uchodźców i przyjmowania imigrantów w Europie. Przede wszystkim muszą być bardzo dobre kontrole osób, które przyjeżdżają do Europy, a po drugie wszystkie kraje Unii Europejskiej – i my o to apelujemy na różnych forach w Brukseli – powinny przedefiniować miejsca tej pomocy dla uchodźców i nie zapraszać ich tak, jak pani Merkel do Europy, ale koncentrować środki finansowe na miejscu, w krajach, skąd ci uchodźcy uciekają – skomentował Tomasz Poręba.

KE liczy też na to, że na zaplanowanym na najbliższy poniedziałek szczycie UE-Turcja zapadną decyzje, które pozwolą na zahamowanie napływu migrantów z Turcji.

UE chce, by władze tureckie skuteczniej walczyły z przemytnikami ludzi, a także przyjmowały z powrotem nielegalnych imigrantów, którym nie przysługuje azyl w Unii.

W zamian UE udzieli pomocy finansowej w wysokości 3 mld euro dla uchodźców przebywających w Turcji.

RIRM

drukuj