fot. PAP/Radek Pietruszka

Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości skierował sprawę członków Stowarzyszenia Rozwój Plus do rzecznika dyscyplinarnego partii

Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości skierował sprawę członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego do rzecznika dyscyplinarnego. To on zgodnie ze statutem partii zdecyduje o ich ukaraniu lub ostatecznie wyrzuceniu z partii.

W miniony piątek rozpad Prawa i Sprawiedliwości stał się faktem. Wszyscy posłowie, którzy nie podpisali wymaganych oświadczeń skazali się – według prezesa Jarosława Kaczyńskiego – na usunięcie z partii.

– Jest, można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim. No pewna formalność jeszcze musi być dokonana, bo my przestrzegamy statutu – mówił Jarosław Kaczyński.

W siedzibie PiS w Warszawie zebrał się Komitet Polityczny, aby formalnie potwierdzić wyrzucenie z partii członków zaangażowanych w stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego. Były premier nie pojawił się na spotkaniu, mimo że zasiada w kierownictwie PiS.

– Nie, w tym czasie jestem na innym spotkaniu – powiedział Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki ogłosił, że jeśli zostanie wyrzucony z PiS, to wraz ze swoimi stronnikami podejmie decyzję o założeniu w Sejmie klubu parlamentarnego. Jeśli powstanie, będzie liczył ponad 30 posłów i stanie się trzecim co do wielkości klubem w Sejmie. Mateusz Morawiecki nie wykluczył też walki o wicemarszałka.

– Ja bym chciał wprowadzić więcej demokracji do życia partyjnego i będziemy kolektywnie o tym decydować – oznajmił były premier.

Wyprzedzając ten ruch, Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło, że chce jednak po blisko trzech latach obsadzić wakat wicemarszałka. Klub zgłosił kandydaturę Marcina Ociepy, posła PiS szefa stowarzyszenia Od Nowa w przeszłości związanego z Porozumieniem Jarosława Gowina. Sejm nie powoła nowego wicemarszałka z PiS na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu.

– Nie będzie żadnych zmian, bo nie wprowadzę. Niech się tam panowie i panie poukładają, spokojnie – poinformował Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu.

Z koli na dodatkowego wicemarszałka dla Stowarzyszenia Rozwój Plus – musi się zgodzić większość sejmowa – dodał marszałek Włodzimierz Czarzasty z Lewicy.

– Spotkamy się pewnie na początku września, podyskutujemy, jak to ma wyglądać – zaakcentował marszałek Sejmu.

Z grupy rozłamowców w ostatnim momencie odszedł poseł Grzegorz Lorek. Mateusz Morawiecki przekonywał jednak, że trwają rozmowy z członkami PiS, którzy być może do niego jeszcze dołączą.

– Tak, są prowadzone takie rozmowy. Nie wszystkie przeze mnie – spuentował Mateusz Morawiecki.

W PiS rosną obawy o lokalne struktury i utrzymanie władzy w samorządach, np. w Sejmiku Województwa Małopolskiego – zwrócił uwagę prof. Zbigniew Orbik, filozof polityki.

 – Ci działacze PiS-u dotychczasowi, którym bliżej do Morawieckiego niż do PiS-u, po prostu mogą zmienić decyzję i odejść z Prawa i Sprawiedliwości – zauważył prof. Zbigniew Orbik.

Koalicja rządowa liczy na pogłębienie konfliktu między PiS-em a stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego.

– Ta zgniła, popękana prawica skacze sobie do oczu, a Jarosław Kaczyński przestał być hegemonem na prawicy i chyba jeszcze do niego to nie dotarło – mówił poseł Tomasz Trela z Lewicy.

Ekipa rządowa nie obawia się odejścia swoich wyborców do nowego tworu.

– Ten klub przede wszystkim będzie walczył z PiS-em o elektorat PiS-owski – przekonywał Mariusz Witczak, poseł KO.

Politycy PiS mają tego świadomość, dlatego – po kilku dniach ostrej walki słownej – zaapelowali o jej uspokojenie.

 – Jeżeli chcecie łowić w elektoracie centrowym, progresywnym, no przecież takie było założenia pana premiera Morawieckiego, róbcie to, ale myślę, że nie powinniście wywoływać wojny na prawicy – powiedział poseł Andrzej Śliwka z PiS.

Ani PiS, ani stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego nie powinno wykluczać współpracy czy to przy tworzeniu list wyborczy, czy przy tworzeniu nowego rządu po wyborach.

Rozdrobnienie na prawicy jej nie służy – wskazał dr Jerzy Żurko, socjolog.

– Ze względu na ten współczynnik Donta, to rzeczywiście może przy wyborach parlamentarnych być mniej posłów – podsumował dr Jerzy Żurko.

Jacek Kurski, który mocno zaatakował w mediach Mateusza Morawieckiego, otrzymał zakaz wypowiedzi w mediach od prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

TV Trwam News

drukuj