fot. pixabay.com

Rosnące ceny paliw podbiją inflację

Rosnące ceny paliw podbiją inflację, czyli koszty życia – ostrzega Prawo i Sprawiedliwość. Partia chce, aby na rozpoczynającym się w środę ostatnim posiedzeniu Sejmu przed przerwą wakacyjną parlament przyjął projekt o ponownej obniżce VAT-u i akcyzy na paliwa.

Ceny paliw na stacjach zbliżają się już do ośmiu złotych, a na niektórych już przekraczają tę psychologiczną granicę. Taniej tankują obecnie m.in. Hiszpanie, Szwajcarzy i Czesi – mówił były szef Orlenu, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, Daniel Obajtek.

– Czekamy na ceny paliw po 5,19, chyba że nasz premier-kłamca myślał o połowie litra – zaznaczył europoseł PiS.

Opozycja przypomina Donaldowi Tuskowi, że gdy obiecywał Polakom, że obniży ceny paliwa – ropa i dolar były o wiele tańsze niż obecnie.

– Baryłka była po 122 dolary, a cena dolara 4,45. Dzisiaj, szanowni państwo, również to sprawdziłem. Dolar jest po 3,80, a – Szanowni Państwo – ropa jest po 86 – mówił poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości.

Na wysokich cenach paliw zarabia Orlen, który w tym roku planuje wypłacić rekordową dywidendę sięgającą dziewięciu miliardów złotych. Połowa zasili budżet państwa, który jest w bardzo złym stanie. Deficyt ma przekroczyć 271 mld złotych.

– Oni każdymi sposobami będą łupili portfele Polaków – zaznaczył Andrzej Śliwka.

Do końca czerwca Polacy tankowali tańsze paliwo dzięki obniżeniu akcyzy i podatku VAT przez rząd. Program CPN okazał się jednak zbyt dużym obciążeniem dla budżetu i dlatego nie został przedłużony – przyznał poseł Łukasz Osmalak z Polski 2050.

– Na przestrzeni ostatniego kwartału blisko pięć miliardów to były pieniądze, które były przeznaczone na program CPN – powiedział parlamentarzysta.

Donald Tusk liczy na spadki światowych cen ropy. Jeśli ich nie będzie, wprowadzi regulowane ceny paliw, ale tylko tymczasowo.

– Przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji – zaznaczył premier.

W budżecie nie ma pieniędzy na długotrwałe mrożenie cen. Dlatego rząd próbował zdobyć dodatkowe środki, aby sfinansować program CPN. Chciał nałożyć na firmy paliwowe podatek od nadmiarowych zysków. Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał jednak ustawy i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.

– Zablokował ustawę, która pozwoliłaby nam ponownie skorzystać z tego mechanizmu, a więc opodatkować od nadzwyczajnych zysków koncerny paliwowe, to jest cios wymierzony we wszystkich polskich kierowców – mówił Donald Tusk.

Ruch prezydenta był jednak konieczny. Ustawa była wadliwa i mogłaby łamać konstytucję.

– Podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną – podkreślił Karol Nawrocki.

Gotowe rozwiązania dotyczące obniżki cen paliw proponuje kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, prof. Przemysław Czarnek.

– Obniżyć na tym posiedzeniu Sejmu podatek VAT z 23 do 8 proc., akcyzę do stawek minimalnych na wszystkie paliwa, także na LPG, bo Polacy potrzebują normalnych cen – mówił polityk PiS.

Wysokie ceny paliw mogą podwyższyć inflację – przestrzega poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS.

– Jeżeli nie będzie żadnej reakcji rządu, a ceny na stacjach utrzymają się albo – nie daj Boże – będą rosły, to inflacja oczywiście także będzie rosła. Zwłaszcza, że koszty produkcji w rolnictwie gwałtownie podskoczą, mamy apogeum żniw – zwrócił uwagę parlamentarzysta.

Mrożenie cen pozwoliło utrzymać czerwcową inflację w ryzach. Wyniosła ona 2,5 procent. Polska, dzięki dobrej polityce pieniężnej NBP, utrzymuje cel inflacyjny. Jeszcze rok temu nasz kraj był w czołówce państw unijnych z najwyższą inflacją. Teraz zbliżył się do średniej. Jeśli inflacja znów zacznie rosnąć, to stracą Polacy, płacąc więcej za produkty i usługi, ale zyska rząd.

– Ciut wyższa inflacja, taka kontrolowana wyższa inflacja, jest także korzystna dla budżetu, ponieważ od wyższych cen są także wpłacane wyższe podatki pośrednie – zaznaczył prof. Bartosz Michalski, ekonomista.

Eksperci szacują, że do końca roku inflacja może podskoczyć do 3,5 procent.

Na temat wysokich cen paliw i braku adekwatnej reakcji rządu w tej sprawie wypowiedział się we „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Maciej Małecki z PiS, były wiceminister aktywów państwowych. [słuchaj] [czytaj].

TV Trwam News

drukuj