Do 2016 roku Polska gotowa na przyjęcie euro

Pod koniec przyszłego roku Polska będzie gotowa do przyjęcia euro – informuje jeden z dzienników. O tym czy przekroczymy próg Unii walutowej zdecydują jednak nie wskaźniki ale politycy.

Zdaniem Ministerstwa Finansów w przyszłym roku spełnimy jeden z ostatnich warunków, od którego uzależnione jest rozpoczęcie procesu przyjęcia euro. Deficyt sektora finansów publicznych spadnie do 3 proc. PKB wobec ponad 4 proc. dzisiaj.

Inne kryteria spełniamy już teraz: dług publiczny, inflacja i stopy procentowe znajdują się na poziomach wymaganych przez Unię. Prof. Witold Modzelewski, ekonomista mówi że bez kreatywnej księgowości będzie trudno sprostać warunkom Brukseli. Dodaje, że obecna dyskusja na temat przyjęcia euro ściśle wiąże się z konfliktem na Ukrainie.

– Teraz padają wszystkie możliwe argumenty, że wobec stanu zagrożenia – jakoby militarnego – musimy zintegrować się z UE i systemem walutowym. Ci, którzy mówili przed chwilą, że to jest kwestia końca tego dziesięciolecia zaczynają zmieniać zdanie. W języku narracji wojennej, która już zaczęła przesłaniać interesy ekonomiczne, można popełnić wszystkie możliwe głupstwa; niestety możemy je popełnić. Myślę jednak, że kiedy minie narracja wojenna, wrócimy do racjonalnych ocen, gdzie np. opozycja z rządzącymi była bardzo bliska w poglądach, że to jest najwcześniej koniec tego dziesięciolecia – jeśli nie później –   mówi prof. Witold Modzelewski.

Obecnie członkami Unii Gospodarczej i Walutowej jest 18 z 28 państw UE.

RIRM 

drukuj