fot. PAP

Infoafera w toku

Dzięki mocnym dowodom zebranym przez CBA duży koncern informatyczny przyznaje się do korupcji w Polsce – mówi szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Zaraz jednak dodaje, że urzędnicy są niewinni. Jednak to nie wszystko.

W tym samym Centralnym Biurze Antykorupcyjnym przetarg na usługi informatyczne wygrywa firma, która jak donoszą media pojawia się w wątku dotyczącym infoafery. Międzynarodowy koncern informatyczny Hewlett-Packard przyznał się dziś do udziału w infoaferze na terenie Polski.

To przełomowy moment – mówił w Polskim Radiu szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Wielki międzynarodowy koncern przyznaje się do tego, że działał korupcyjnie w Polsce.

– To nie funkcjonariusz ministerstwa jest odpowiedzialny za infoaferę sprzed wielu lat, tylko międzynarodowy koncern bez którego ta infoafera i korupcja nie byłaby możliwa – zwrócił uwagę Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW.

Hewlett-Packard wybrał w Polsce formę ugody pod naciskiem amerykańskich komisji papierów wartościowych. W naszym kraju zarzuty usłyszał jeden z menadżerów tej firmy. Maciej Wąsik, były wiceszef CBA uważa, że obwinianie tylko strony biznesowej, to nieporozumienie.

– Równie dobrze można powiedzieć, odwracając wypowiedź ministra, że HP padło ofiarą; gdyby urzędnicy nie żądali to HP nie musiałby dawać. W przestępstwie korupcyjnym większą winę ponosi ten, który bierze niż ten, który daje – powiedział Maciej Wąsik, wiceszef CBA.

Tymczasem w samym Centralnym Biurze Antykorupcyjnym rozstrzygnięto przetarg na serwis i modernizację systemu zarządzającego kadrami i logistyką. Najniższą ofertę przedstawiła firma Infovide-Matrix, która pojawia się w wątku śledztwa dotyczącego infoafery. Choć polityczne komentarze w tej sprawie są ostre, to zainteresowana firma i Centralne Biuro Antykorupcyjne odpierają zarzuty. Firma nie jest oskarżona, nie ma także żądnych wyroków. Polskie prawo przewiduje, że jeśli podmiot nie jest karany może brać udział w zamówieniach publicznych.

W samej infoaferze, która jest największą aferą korupcyjną w Polsce po latach 90. zarzuty usłyszało już kilkadziesiąt osób – prezesów firm, menadżerów jak również urzędników państwowych. Korupcję wykryto w resortach:  Spraw Zagranicznych, Spraw Wewnętrznych, Obrony Narodowej, Sprawiedliwości a także Głównym Urzędzie Statystycznym i nawet w Policji.

 

 

TV Trwam News

drukuj