fot. PAP/Radek Pietruszka

D. Tusk znów mówi jedno, a robi coś zupełnie odwrotnego?

Poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że premier Donald Tusk po raz kolejny opowiada o swoich zamiarach, a w rzeczywistości robi coś dokładnie odwrotnego. Polityk PiS odniósł się w ten sposób do noworocznego orędzia szefa rządu.

Premier Donald Tusk w noworocznym orędziu podkreślił, że rok 2026 będzie rokiem polskiego przyspieszenia: budowy najsilniejszej armii w Europie, zintensyfikowania inwestycji infrastrukturalnych i odbudowy przemysłu, w tym obronnego. Zasada local content, czyli „najpierw polskie” stanie się na dobre żelazną regułą w zamówieniach publicznych – zapewnił szef rządu.

Poseł Paweł Jabłoński ocenił, że to są tylko słowa, a w rzeczywistości premier robi coś odwrotnego. Przykładem – jak wskazał – są przetargi dotyczące budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

– Chwali się, że teraz w zamówieniach publicznych będą preferowani polscy producenci, a równocześnie ogłaszane są przetargi w temacie CPK, które wykluczają polskie firmy. Jeśli mówimy o budowie silnej armii, oby to się rzeczywiście działo, ale w praktyce mamy zastój i dużo słów, ale bardzo mało konkretów. Więc po raz kolejny słowa, słowa, a rzeczywistość jest zupełnie inna. Już poprzedni rok miał być rokiem przełomu, tymczasem ja nie jestem w stanie wskazać jakiejkolwiek realnej zmiany na lepsze, która miałaby nastąpić – mówił polityk PiS.

Parlamentarzysta odniósł się także do słów premiera Donalda Tuska zapowiadających „dociśnięcie śruby” przestępcom wszelkiej maści.  Poseł Paweł Jabłoński ocenił, że obecnie rzeczywista walka z przestępczością kuleje. Polityk przyznał też, że po obecnym rządzie spodziewa się raczej więcej igrzysk i ścigania opozycji niż realnych działań związanych ze zwalczaniem przestępczości.

RIRM

drukuj