fot. X/@pisorgpl

Politycy PiS z kontrolą w KOWR

Politycy Prawa i Sprawiedliwości odbyli kontrolę poselską w oddziale terenowym Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Warszawie. Celem jest wyjaśnienie powodów, dla których KOWR nie wykonuje umownego prawa odkupu działki pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Pod koniec 2023 r. KOWR, za zgodą resortu rolnictwa, sprzedał prywatnemu przedsiębiorcy działkę, na terenie której planowane były inwestycje związane z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Poseł Paweł Jabłoński z PiS, przed rozpoczęciem kontroli w KOWR, powiedział, że w tej sprawie jest bardzo dużo niejasności. Polityk przypomniał, że w związku z medialnymi informacjami na ten temat kilka osób z Prawa i Sprawiedliwości zostało zawieszonych w prawach członka partii. Po dwóch dniach wydaje się, że to afera Koalicji Obywatelskiej i spółki Dawtona, która była sponsorem kampanii Rafała Trzaskowskiego i Campusu Polska – ocenił polityk PiS.

– Z jakichś przedziwnych powodów Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa nie wykonuje umownego prawa odkupu. W pierwszych komunikatach w ogóle twierdzili, że takiego prawa nie ma. Teraz zaczęli mówić, że są jakieś inne powody. Wchodzimy tam dzisiaj z kontrolą poselską, żeby wyjaśnić, żeby uzyskać dokładną treść tych umów. Będziemy się domagali wglądu do dokumentów, także wglądu do korespondencji, jaka była wymieniana między KOWR-em, między spółką CPK, między Ministerstwem Rolnictwa, między Wodami Polskimi, bo te wszystkie instytucje w tej sprawie zachowują się bardzo, bardzo dziwnie. Przychodzimy tutaj właśnie w tym celu, żeby te dziwne okoliczności wyjaśnić – mówił parlamentarzysta.

Poseł Krzysztof Ciecióra podkreślił, że dzisiaj KOWR powinien jawnie i transparentnie pokazać, co robił w tej sprawie.

– Ona powinna być jawna, powinna zostać opublikowana, powinna rozwiać wszelkie wątpliwości (…). Dzisiaj KOWR powinien jawnie i transparentnie pokazać, co w tej sprawie robił i dlaczego ta działka nie została ponownie zakupiona w cenie z 2023 r., czyli bez żadnej straty dla Skarbu Państwa – zaznaczył polityk.

Poseł Jan Kanthak ocenił z kolei, że dyrektor generalny KOWR, Henryk Smolarz, powinien zostać zdymisjonowany.

– W świetle doniesień prasowych, doniesień medialnych, KOWR, którym kieruje pan Henryk Smolarz, kłamał, oszukiwał instytucję publiczną, jaką jest Centralny Port Komunikacyjny, podając informacje, że rzekomo ta działka miałaby być objęta różnego rodzaju roszczeniami. Pytanie, dlaczego pan Henryk Smolarz zniechęcał instytucje publiczne do tego, aby chciały skorzystać z tej działki – zwracał uwagę poseł.

Polityk PiS pytał jednocześnie, dlaczego instytucje publiczne były zniechęcane do tego, aby chciały skorzystać z tej działki oraz dlaczego wprowadzano opinię publiczną w błąd, informując, że nie ma w umowie zapisu o możliwości odkupienia tej działki.

RIRM

drukuj