fot. PAP/EPA

Żałoba po tragedii w Szwajcarii

W szwajcarskim kurorcie alpejskim Crans-Montana panuje żałoba po pożarze w miejscowym barze, w którym podczas zabawy sylwestrowej zginęło co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych. Mieszkańcy i turyści z wielu krajów w ciszy zmierzają w stronę miejsca tragedii.

W miejscowości ogłoszono stan wyjątkowy, by ułatwić pracę wszystkich służb ratunkowych. W stan najwyższej gotowości postawiona została służba zdrowia. Lekarze walczą o życie ponad 80 ciężko rannych i poparzonych, których stan jest krytyczny.

Osoby, które chcą oddać hołd ofiarom, podchodzą możliwie najbliżej rejonu tragedii. Niektórzy zostawiają kwiaty, inni stoją w milczeniu.

– Trochę czuję się tak, jakbym zyskał nowe życie – powiedział Andrea, mieszkaniec Mediolanu, który w ostatniej chwili zrezygnował z wejścia do baru.

– Postanowiliśmy z kolegami z uniwersytetu powitać tu Nowy Rok. W końcu to tylko nieco ponad trzy godziny jazdy samochodem z naszego miasta. Już na miejscu dowiedzieliśmy się, że dużo młodzieży idzie do baru w centrum, gdzie będzie zabawa. Poszliśmy tam i my w czwórkę. Ale przed lokalem zobaczyliśmy sporą grupę czekających w nadziei na wejście. Byli wśród nich też Włosi. Zastanawiali się głośno, czy będą dla nich miejsca, bo była to spora grupa.  My odeszliśmy, bo nie chcieliśmy czekać. A ja zastanawiam się teraz, czy oni weszli. Nie daje mi to spokoju – wspominał młody mężczyzna.

– Jesteśmy w żałobie. Nie wiem, kiedy się z tego podniesiemy – powiedziała starsza mieszkanka Crans-Montany.

Do miejscowości przyjeżdżają zrozpaczeni członkowie rodzin osób zaginionych po pożarze. W kurorcie panuje cisza. Wszędzie widać wozy policji i żandarmerii.

Z rodzinami łączy się w żałobie Ojciec Święty Leon XIV.

„Papież modli się do Pana, aby przyjął zmarłych do swojego domu pokoju i światła oraz podtrzymał odwagę tych, którzy cierpią w swym sercu lub na ciele. Niech Matka Boża w swojej czułości przyniesie pocieszenie wiary wszystkim osobom dotkniętym tym dramatem i strzeże ich w nadziei” – czytamy w telegramie kondolencyjnym podpisanym w imieniu Papieża przez Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej ks. kard. Pietro Parolina.

PAP/Vatican News

drukuj