Coraz trudniejsza sytuacja na granicy polsko-białoruskiej
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej staje się coraz trudniejsza. Migranci, z udziałem co najmniej jednego Białorusina, zaatakowali polskie posterunki. Z funkcjonariuszami Straży Granicznej, żołnierzami i policjantami solidaryzowali się mieszkańcy Białegostoku.
W piątek Straż Graniczna odnotowała blisko 600 prób nielegalnego przekroczenia granicy. W sobotę podobnych zdarzeń było 240.
https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1457310166211235843
Na nagraniu z granicy polsko-białoruskiej widać, jak grupa migrantów, młodych mężczyzn, w obecności co najmniej jednego Białorusina, zaatakowała polskie posterunki.
– Sytuacja na granicy jest coraz bardziej napięta. Tego rodzaju sytuacje są teraz niemal codziennością – zaznaczył Mariusz Błaszczak.
Sytuacja na granicy jest coraz bardziej napięta. Tego rodzaju sytuacje są teraz niemal codziennością. Wszyscy powinniśmy być wdzięczni naszym żołnierzom i funkcjonariuszom Straży Granicznej za ich służbę. https://t.co/7KqH27oOg3
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) November 7, 2021
Szef MON wyraził przy tym wdzięczność Straży Granicznej i wszystkim polskim służbom za ochronę terytorium Polski. Każdego dnia tysiące osób naraża własne życie ze względu na ojczyznę. W niedzielę w Białymstoku dziękowali im za to mieszkańcy miasta.
– Nasza Straż Graniczna, Wojsko Polskie, policja, mimo tego, że są przesłanki, zgodnie z prawem, aby użyć broni, do tej pory nie padły strzały z naszej strony. Funkcjonariusze polscy nie dają się sprowokować – mówił Robert Peciak.
– Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie. Dzięki funkcjonariuszom polskim czujemy się bezpiecznie – akcentowała Anna Biała.
Wydarzenie wspierające funkcjonariuszy polskich służb zorganizował minister w Kancelarii Premiera – Adam Andruszkiewicz wspólnie ze Stowarzyszeniem „Dla Polski”.
– Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować wszystkim funkcjonariuszom Straży Granicznej, żołnierzom Wojska Polskiego. Powiedzieć słowo dziękuję i żeby się mocno trzymali, że jesteśmy z nimi, pamiętamy o nich – zwrócił uwagę Adam Andruszkiewicz.
Według słów rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna, wśród migrantów na granicy polsko-białoruskiej przeważają młodzi mężczyźni. Dostają oni instrukcję, by zabierać na granicę małe dzieci. Z takimi obrazami każdego dnia mierzą się funkcjonariusze Straży Granicznej, żołnierze i policjanci.
– Białorusini wiedzą, że migranci, eksponując dzieci i kobiety, stosują mechanizmy psychologiczne, wywierają dodatkową presję i zwiększają szansę na akceptację dla nielegalnej migracji. To element zwiększania presji na Polskę i polską opinię publiczną – podkreślił Stanisław Żaryn.
Białorusini wiedzą, że migranci eksponując dzieci i kobiety stosują mechanizmy psychologiczne, wywierają dodatkową presję i zwiększają szansę na akceptację dla nielegalnej migracji.
To element zwiększania presji na Polskę i polską opinię publiczną. 3/3
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) November 7, 2021
Rzecznik zauważa, że na presję migracyjną wpływa także kampania propagandowa. Niektórzy politycy i media powielają tezy białoruskiego reżimu.
Tymczasem w rozwiązanie kryzysu włącza się Irak, który zamyka u siebie białoruskie konsulaty. To stamtąd pochodzi duża grupa migrantów, trafiających na naszą wschodnią granicę.
– Zwróciłem się dziś do wiceministra spraw zagranicznych z podziękowaniem za tę decyzję i gotowością do dalszej współpracy dla rozwiązania kryzysu migracyjnego – poinformował wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński.
https://twitter.com/paweljabIonski/status/1457071701188087811
Polski rząd podjął decyzję o budowie specjalnego płotu na lądowej granicy z Białorusią. Ogrodzenie ma powstać do połowy przyszłego roku. Zapora będzie miała 5,5 metra wysokości i zostanie wyposażona w drut kolczasty, czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne.
TV Trwam News



