Bulwersujące otwarcie Igrzysk Olimpijskich
Ludzie świata polityki i kultury krytykują oburzającą oprawę ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. W spektaklu można było zauważyć m.in. parodię Ostatniej Wieczerzy.
Podczas piątkowej inauguracji olimpiady miała miejsce m.in. parodia Ostatniej Wieczerzy w wykonaniu przedstawicieli środowisk LGBT oraz występ kobiety z odciętą głową nawiązujący do niechlubnych kart Rewolucji Francuskiej.
Prof. Grzegorz Kucharczyk powiedział, że tego typu ceremonie zawsze są swego rodzaju wizytówką nie tylko danej imprezy, ale również kraju-gospodarza.
Jak zauważył historyk, sceny z Paryża świadczą o degrengoladzie współczesnej cywilizacji.
– Wizytówką Francji, jeśli ktoś by to oglądał uważnie, okazuje się być przemoc, bo tam występuje królowa Maria Antonina – już po zgilotynowaniu, bez głowy, śpiewająca zdaje się „Marsyliankę” oraz naigrywanie się z chrześcijaństwa, bo parodia Ostatniej Wieczerzy przez przebierańców jest bardzo rzucającym się w oczy motywem tej całej ceremonii. Można powiedzieć, że w ten sposób organizatorzy tylko dają paliwo tym wszystkim, którzy mówią (jak np. w Rosji), że „nie ma co żałować, że nas nie ma na igrzyskach, bo popatrzcie, co tam się dzieje”. Taka jest prawda. To jest raczej wyraz pewnej degrengolady cywilizacyjnej niż nawiązywania do wzniosłych ideałów olimpijskich – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk.
Bulwersujące wydarzenia komentowali również politycy.
„Potrafią obrzydzić nawet ceremonię otwarcia IO” – napisał były premier Mateusz Morawiecki ma platformie X.
Potrafią obrzydzić nawet ceremonię otwarcia IO. pic.twitter.com/4OGIYTbq6q
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 26, 2024
Pojawiły się też apele o to, by organizatorzy przeprosili za skandaliczne sceny.
RIRM



