Budżetowy impas w USA

W najbliższy czwartek Stanom Zjednoczonym skończą się pieniądze w ramach ustawowego limitu zadłużenia. Wynosi on obecnie ponad 16 bilionów dolarów. 

Jeżeli Demokraci i Republikanie nie dojdą do porozumienia, możliwe jest nawet ogłoszenie niewypłacalności USA. Obecnie trwa częściowy paraliż rządu federalnego, a debaty na temat budżetu i limitu zadłużenia nie przynoszą rezultatów.

Z powodu sporu w Kongresie, dot. ustawy o wydatkach państwa wysłano na przymusowy urlop setki tysięcy pracowników urzędów federalnych. Prezydent USA Barack Obama ostrzegł przed utratą płynności finansowej. Według niego istnieje realna groźba, jeśli Republikanie przeforsują czasowe zwiększenie limitu długu publicznego

Prof. Andrzej Kaźmierczak – członek RPP podkreśla, że może odbić się to na równowadze finansów w Polsce. Jeżeli ta sytuacja będzie się wydłużała, może skutkować odpływem kapitału z rynków wschodzących.

Paradoksalnie w świecie zintegrowanych, globalnych rynków finansowych, ta sytuacja rzutuje na sytuację w skali globalnej. Generalnie rzecz biorąc, niewątpliwie celem urzędującej administracji amerykańskiej jest pozyskanie nowych funduszy, zwiększenie limitu deficytu budżetowego po to, żeby móc podtrzymywać wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych i oczywiście finansować rozdęte wydatki budżetowe. Chęć, próba powiększenia limitu zadłużenia budżetu federalnego nie oznacza nic innego, jak kontynuowanie polityki emisji pustego pieniądza – tłumaczy prof. Andrzej Kaźmierczak.

Ekspert dodaje, że ewentualny brak zgody na powiększenie deficytu fiskalnego może zaowocować spadkiem zaufania do obligacji amerykańskim, które nabywają zagraniczni inwestorzy.

Dolar jest walutą rezerwową, w której rezerwy walutowe utrzymują inne państwa i wobec tego bardzo ważne jest, ażeby wartość tych obligacji skarbowych utrzymywała się, była stabilna, bo to oczywiście oznacza dalsze zaufanie do dolara jako waluty rezerwowej. Gdyby właśnie okazało się, że nie można powiększać deficytu budżetowego, rezerwa federalna nie byłaby w ogóle w stanie obsługiwać, czyli wypłacać oprocentowania od obligacji amerykańskich, które są w posiadaniu zagranicznych banków centralnych i zresztą podmiotów prywatnych miałoby miejsce bankructwo USA jako kraju o walucie rezerwowej.

RIRM

drukuj