fot. Monika Bilska

Bruksela: Dziś początek sesji plenarnej PE – z ograniczeniami

Dzisiaj o 15.00 w Parlamencie Europejskim w Brukseli rozpocznie się posiedzenie plenarne Europarlamentu. Przed nami bloki głosowań oraz szerokie dyskusje wokół sprawy modyfikacji Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027 w związku ze skutkami pandemii Covid-19. Chodzi o problem dostosowania unijnych pieniędzy do potrzeb obywateli poszczególnych krajów Unii Europejskiej. Sesja plenarna nie odbędzie się bez pewnych ograniczeń.

Przygotowania do posiedzenia plenarnego w Brukseli trwały już od dawna. Od dzisiaj noszenie masek jest obowiązkowe na całym terenie budynku Parlamentu Europejskiego z wyjątkiem biur parlamentarnych. Wprowadzono też dodatkowe środki ostrożności w związku ze sprawą bezpieczeństwa europosłów i pracowników Europarlamentu. Chodzi m.in. o ograniczenia w używaniu wind czy też umieszczenie znaków oraz oznaczeń wskazujących odpowiedni kierunek ruchu przemieszczającym się po Parlamencie Europejskim osobom.

Mając na uwadze agendę sesji nie sposób nie wspomnieć o problemie modyfikacji wieloletnich ram finansowych i planie gospodarczej odbudowy Europy. Europosłowie pracują m.in. nad rezolucją w tej sprawie. Dla Polski niezwykle istotne jest wypracowanie odpowiedniego stanowiska w sprawie środków na Wspólną Politykę Rolną oraz fundusz spójności. Bardzo ważne będą negocjacje w tej kwestii podczas rozpoczynającej się 1 lipca prezydencji niemieckiej w Radzie UE.

To już trzecie zdalne posiedzenie Parlamentu Europejskiego, ale już ze sporą prawdopodobnie liczbą europosłów tutaj na miejscu. Trzy debaty. Cztery dni sesji. Debaty zdominowane pandemią koronawirusa, ale także 70 rocznica powstania wspólnoty węgla i stali (projekt Roberta Schumana, katolika będącego za życiem poczętym). Mam wrażenie, że obecna UE jest dość odległa od tej Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, która powstała siedem dekad temu – mówił europoseł Ryszard Czarnecki.

Przypomnieć należy, że jednym z kluczowych tematów, mając na uwadze rozdysponowanie unijnych pieniędzy w przyszłym projekcie finansowym obecnej Unii, będzie nowe podejście polityków europejskich do sprawy transformacji klimatyczno-energetycznej Europy.

Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM

drukuj