fot. PAP/EPA

Śmiertelne żniwo koronawirusa w USA

W Stanach Zjednoczonych gwałtownie wzrosła liczba osób zmarłych zakażonych koronawirusem. Ostatniej doby odnotowano blisko 2 tys. przypadków śmiertelnych.

Przez dwa dni liczba zgonów spowodowanych koronawirusem w Stanach Zjednoczonych nie przekraczała tysiąca osób. Teraz jednak bilans ofiar śmiertelnych wyniósł 1 894 osoby. A to dwukrotnie więcej niż w poprzednich dniach, kiedy notowania pokazywały 830 i 776 osób. Najwięcej zgonów przypada na stan Nowy Jork.

– Wczoraj około 195 zgonów. To druzgocące liczby, z jakimi mamy do czynienia każdego dnia. W rzeczywistości liczba zgonów nieco wzrosła od poprzedniego dnia, ale ogólnie tendencja jest spadkowa – powiedział gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo.

O blisko 22 tys. zwiększyła się także liczba zakażonych. Kwarantanną objęty jest wiceprezydent USA Mike Pence.

– Wiceprezydent podjął decyzję o zachowaniu dystansu przez kilka dni. Chciałabym tylko zauważyć, że jest to jego osobista decyzja, aby to zrobić. Co do liczby dni, kiedy to zrobi, to znowu decyzja wiceprezydenta – zaznaczył Rzecznik Białego Domu Kayleigh McEnany.  

Stany Zjednoczone są światowym liderem pod względem liczby przeprowadzonych testów. Do tej pory wykonano ich tam ponad 9,5 miliona. Ponad 1,36 mln dało wynik pozytywny.

TV Trwam News

drukuj