fot. PAP/EPA

Bruksela: co w październikowych konkluzjach Rady Europejskiej?

W tym tygodniu w Brukseli odbył się szczyt Rady Europejskiej. To typowe, że szefowie rządów i głowy państw zbierają się kilka razy w roku w belgijskiej stolicy, aby porozmawiać na temat przyszłości Unii Europejskiej. Konkluzje sporządzono.

Rada Europejska nie pełni funkcji prawodawczej, ale nadaje impulsy niezbędne do jej rozwoju i określa ogólne kierunki i priorytety polityczne. Tak mówi traktat lizboński i tak też się stało tym razem. Przypomnieć należy, że prezydenci i premierzy podejmują decyzje w drodze konsensusu i dają zielone światło Komisji Europejskiej, Parlamentowi i Radzie do prowadzenia ważnych spraw, które mogą być przedłożone do legislacji.

W tym tygodniu Rada Europejska podsumowała prace mające na celu m.in. zdecydowane zwiększenie gotowości obronnej Europy do 2030 r. Głowy państw oraz szefowie rządów potwierdzili tutaj swoją determinację, aby osiągnąć ten cel w odpowiednim tempie i na odpowiednią skalę, tak aby Europa była, jak zapisano w konkluzjach szczytu, „lepiej przygotowana do działania i samodzielnego radzenia sobie w sposób skoordynowany i kompleksowy z bieżącymi oraz przyszłymi wyzwaniami czy też zagrożeniami”.

Wojna agresji Rosji przeciwko Ukrainie i jej następstwa dla bezpieczeństwa europejskiego i światowego w zmieniającym się środowisku stanowią egzystencjalne wyzwanie dla Unii Europejskiej – podkreślają dziś europejscy liderzy. Zawarte w październikowych konkluzjach polityczne myślenie w aspekcie bezpieczeństwa znowu przypomina wcześniejsze publiczne stanowisko wielu posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy w dzisiejszych czasach, podobnie jak Rada Europejska, przypominają w Brukseli że silniejsza i bardziej zdolna Unia Europejska w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony będzie miała pozytywny wpływ na bezpieczeństwo globalne i transatlantyckie i ma stanowić „uzupełnienie NATO, które pozostaje dla państw będących jego członkami fundamentem ich zbiorowej obrony”.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj